gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności

Słodki Brazylijczyk w mojej kuchni, czyli kolejna odsłona ciasta bezglutenowego

Leave a comment


brazylijczyk bez glutenu_01

Przyszedł do mnie niespodziewanie i równie zaskakująco szybko się zadomowił.

Było to w pewien lutowy poranek, gdy jedząc śniadanie przeglądałam po raz kolejny jedno z ostatnich wydań Kukbuka. Niespodziewany gość przedstawił się jako Olo de banana com coco i, jak nie omieszkał zaznaczyć, jest na diecie bezglutenowej.  Spotkaliśmy się w dziale “Śniadanie” Kukbuka i od razu zapałaliśmy do siebie sympatią. Mnie przypadła do gustu niewielka ilość składników, jaką oferuje, jemu zaś krótki czas przygotowania i przebywania w piekarniku. Koniec końców, ustaliliśmy, że niebawem spotkamy się przy kuchennej wyspie, gdzie połączymy siły modyfikując nieznacznie scenariusz.

I stało się. Błyskawicznie upiekłam pachnące bananami i kokosem ciasto na mące ryżowej rodem z kuchni brazylijskiej.

Panie i Panowie, przedstawiam Wam słodkiego Brazylijczyka, który skradł moje serce: ciasto bananowe z kokosem:)

brazylijczyk bez glutenu_02

OLO DE BANANA COM COCO czyli CIASTO BANANOWE Z KOKOSEM

/na podstawie przepisu z Kukbuka nr 18/

7 średnich dojrzałych bananów

1 szklanka wiórków kokosowych

2 jajka

3 płaskie łyżki cukru trzcinowego

szczypta soli

1 łyżeczka mielonego cynamonu

100 g roztopionego masła

1 szklanka mąki ryżowej

2 łyżeczki sody oczyszczonej

 

Banany obieramy, kroimy na małe kawałki i razem z wiórkami, jajkami, cukrem, cynamonem, masłem i solą miksujemy w dużej misce przez ok. 2 minuty.

Do masy dodajemy przesianą mąkę ryżową wymieszaną z sodą.

Tak powstałe ciasto przelewamy do żaroodpornej formy (ja używam keksówki) wyłożonej papierem do pieczenia. Wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 160ºC (termoobieg) i pieczemy ok. 40 minut. Ciasto studzimy na kratce kuchennej i ewentualnie posypujemy cukrem pudrem lub dekorujemy polewą czekoladową.

Smacznego:)

brazylijczyk bez glutenu_03

Advertisements

Author: Ajka

Miłośniczka fotografii, gotowania i Tatr. Mama małej Zuzki. Ma słabość do psów, wanilii i T-shirtów w paski. Zakopianka, która po latach pomieszkiwania w Warszawie osiadła 20 km od stolicy. Ostatnio lubi patrzeć na świat niemal wyłącznie przez 50-kę Nikkora. To, co ją odstresowuje, to m.in. gotowanie, pieczenie i obserwowanie reakcji bliskich, na których testuje swoje kulinarne poczynania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s