gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


Leave a comment

Słodkie bez glutenu. Muffiny dyniowo-kokosowe

dsc_0143

W mojej zamrażarce leżą dwa pojemniki z musem z pieczonej dyni. Poprawka: leżały, bo jeden właśnie wykorzystałam. Upiekłam łatwe i pyszne muffiny. Jesień w naszej kuchni minęła między innymi pod znakiem dyni, głównie Hokkaido i piżmowej. Upiekłam kilka dyniowych blach, po czym zmiksowałam je, by część zużyć od razu, a część zamrozić.

Tym sposobem na naszym stole w ostatnich miesiącach gościła wegetariańska lazania z musem dyniowymi szpinakiem (przepis tutaj: https://gazdowanie.wordpress.com/2014/10/27/sezon-na-dynie-lasagne-z-musem-dyniowym-szpinakiem-pieczarkami-i-ricotta/), rotolo wg Jamiego Olivera (https://gazdowanie.wordpress.com/2015/09/29/rotolo-z-dynia-i-szpinakiem-wedlug-przepisu-sprytnego-jamiego/), czy genialne ciasto dyniowo-kokosowe (o, tu: https://gazdowanie.wordpress.com/2016/11/24/lapidarnie-bezglutenowe-ciasto-dyniowo-kokosowe-z-czekolada/).

Czy wspominałam już o tym, że dynia jest bardzo zdrowa? Jeśli nie, to posłuchajcie odrobinę o jej właściwościach zdrowotnych.

Dynia jest niskokaloryczna i lekkostrawna. Ma więcej niż marchew betakarotenu, zawiera też witaminę A i E oraz luteinę i zeaksantynę, a wszystkie one mają dobroczynny wpływ na nasz wzrok. Związki zawarte w dyni wspomagają trawienie i perystaltykę jelit, co mówiąc w dużym skrócie przyczynia się do ochrony przed rakiem jelita.

Jedzmy dynię na zdrowie.

P.S. Dynia to twardzielka. Nawet po ugotowaniu i upieczeniu nie traci swoich cennych właściwości:)

dsc_0138

MUFFINY DYNIOWO-KOKOSOWE

na podstawie Kwestiasmaku.com z moimi modyfikacjami

/porcja na 12 mufinów/

1,5 szklanki musu z pieczonej dyni
5 łyżek miodu
1 jajko
6 łyżek roztopionego masła lub oleju kokosowego
1,5 szklanki mąki ryżowej

1 łyżka gorzkiego kakao
4 łyżki wiórków kokosowych
kilka łuskanych orzechów włoskich
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka przyprawy korzennej do pierników

 

Przygotowujemy mokre składniki: w misce mieszamy mus z dyni z miodem, jajkiem i masłem, do połączenia składników.

W drugiej misce mieszamy suche składniki: mąkę ryżową, kakao, wiórki kokosowe i posiekane orzechy. Dodajemy proszek do pieczenia, sodę, przyprawę korzenną i dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175°C.

Do miski z suchymi składnikami dodajemy mokre składniki, delikatnie mieszamy całość łyżką do połączenia składników (krótko). Ciasto nakładamy do papilotek i pieczemy przez ok. 20 minut w temperaturze 175ºC.

Smacznego:)

dsc_0136

dsc_0132

dsc_0157

Advertisements


Leave a comment

Lapidarnie. Bezglutenowe ciasto dyniowo-kokosowe z czekoladą

dsc_6966

Jest już ciemno. Przez szparę w uchylonych drzwiach sączy się struga światła. Nasza mała dziewczyna jest już wykąpana, przewinięta i nakarmiona. Trzymam ją na rękach, śpiewam kołysanki i tulę, by smacznie zasnęła.

Chodzę po sypialni. Niektóre deski skrzypią, a ja wyobrażam sobie, że kilka centymetrów pod stopami pracują ciężkie drewniane legary, które nie zdążyły wyschnąć. W mroku mój wzrok ślizga się po grzbietach książek uśpionych na regale. Próbuję odczytać ich tytuły.

Pada deszcz. W nocy wsłuchuję się w miarowe odgłosy kropli deszczu spadających na okno dachowe w sypialni. Zamykam oczy i łapię się na tym, że dokładnie takie wrażenia miałam lata temu leżąc w namiocie, gdy deszcz jednostajnie uderzał w tropik, a ziemia pachniała wilgocią.

Jest jesiennie, wilgotno i zimno. Jutro upiekę ciasto. Dyniowo-kokosowe, pachnące czekoladą i kokosem. W sam raz do herbaty z dodatkiem cytryny, miodu i imbiru.

dsc_7006

BEZGLUTENOWE CIASTO DYNIOWO-KOKOSOWE

3 duże wiejskie jajka

3/4 szklanki cukru trzcinowego

1 szklanka oleju (użyłam rzepakowego)

1/2 szklanki mąki kokosowej (użyłam mąki z http://www.olejowyraj.pl)

2 szklanki surowej dyni, obranej i startej na tarce o dużym oczku (użyłam Hokkaido)

1/2 szklanki posiekanych orzechów włoskich

3 łyżki wiórków kokosowych

2 łyżeczki sody oczyszczonej

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki mielonego imbiru

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

1/4 łyżeczki soli

na polewę:

1/2 tabliczki gorzkiej czekolady (o zawartości 70% kakao)

1/2 tabliczki deserowej czekolady

1 łyżka masła

garść posiekanych orzechów włoskich

 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 160ºC.

Do miski wsypujemy kolejno produkty sypkie: mąkę kokosową, wiórki kokosowe, przyprawy, orzechy, sodę i sól.

W osobnej, dużej misce miksujemy na puszystą masę jajka z cukrem trzcinowym. Dodajemy olej, sypkie produkty i dynię. Całość dokładnie mieszamy i przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy przez ok. 1h w temperaturze 160ºC.

Ciasto wyjmujemy z piekarnika, by ostygło na kuchennej kratce. W międzyczasie przygotowujemy polewę: w kąpieli wodnej roztapiamy czekoladę i masło, a następnie dokładnie mieszamy, by składniki połączyły się. Czekoladą polewamy ciasto, następnie posypujemy je posiekanymi orzechami włoskimi.

Smacznego:)

dsc_6969

dsc_6962

dsc_6961


Leave a comment

Rotolo z dynią i szpinakiem według przepisu sprytnego Jamiego

rotolo_JamieOliver_01

Kupiłam płaty lazanii, a wyszło rotolo. Wszystko przez Jamie Olivera. Postanowiłam upiec danie z książki, którą mam niemal od roku, a której tytuł brzmi Gotuj sprytnie jak Jamie. Kupuj mądrze, gotuj z głową, nie wyrzucaj. Przyznacie, że tytuł brzmi zachęcająco, zwłaszcza dla osób, które szczerze nie cierpią marnować jedzenia:) Cała książka to nie tylko zbiór przepisów, ale i praktycznych wskazówek, w jaki sposób wybierać i kupować produkty, by w pełni je wykorzystać i nie wyrzucać resztek. Idea szczytna i jak się okazuje nie taka trudna w realizacji. Zwłaszcza w przypadku dużej rodziny (sam Jamie ma czworo dzieci, więc wie co mówi).

Język, którym napisana jest książka, jest bardzo amerykański w sensie zachwycania się nad każdą opisywaną potrawą. Nas Polaków – malkontentów mogą w którymś momencie przeglądania tej pozycji trochę drażnić określenia, którymi jest ozdabiany każdy przepis: niezwykłe danie, przepyszne, wspaniały, uwielbia go każdy!, świetne, fantastyczny itd…

W książce znajdziemy sporo przepisów na dania pochodzące z kuchni indyjskiej (która miała i nadal ma niewątpliwie silny wpływ na kuchnię Brytyjczyków), azjatyckiej czy włoskiej.

We wstępie do przepisu Jamie tak pisze o rzeczonym rotolo: Rotolo to zdecydowanie jedno z najbardziej niezwykłych dań z makaronu, jakie możesz spotkać – wiele osób nigdy go nie jadło. Przygotowałem je tak, że w smaku przypomina lasagne lub cannelloni, a do tego świetnie się prezentuje. Makaron na górze jest chrupiący, a pod spodem, w sosie – miękki. Niech te słowa wystarczą za rekomendację. Zatem, do dzieła!

rotolo_JamieOliver_02

ROTOLO ZE SZPINAKIEM I DYNIĄ /wg Jamie Olivera, z moimi modyfikacjami/

/porcja dla 5-6 osób/

ok. 1 kg dyni (Jamie poleca piżmową)

1 cebula

oliwa

1 łyżeczka suszonego tymianku

400 g mrożonego szpinaku

1/2 łyżeczki gałki muszkatałowej

4 ząbki czosnku

500-600 g passaty pomidorowej

12-13 płatów lazanii

50 g sera typu feta

20 g parmezanu

kilka gałązek świeżej szałwii (opcjonalnie)

 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180ºC, blaszkę wykładamy papierem do pieczenia i pieczemy dynię pokrojoną w grube plastry przez ok. 1h.

W tym czasie obieramy cebulę, siekamy i smażymy na oliwie do zrumienienia dodając tymianek oraz sól i pieprz. Następnie dodajemy szpinak i smażymy całość do miękkości.

Upieczoną dynię studzimy, pozbawiamy pestek i skóry, miksujemy, a następnie doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem.

Czosnek obieramy, drobno siekamy i podsmażamy na oliwie. Po chwili dodajemy passatę pomidorową i gotujemy sos na dużym ogniu przez 3 minuty.

Płaty lazanii obgotowujemy przez 2-3 minuty w osolonym wrzątku, odcedzamy i studzimy. Ser kroimy w drobną kostkę.

Na płatach lazanii rozprowadzamy zmiksowaną dynię, następnie warstwę szpinaku i fetę. Tak przygotowane płaty lazanii zwijamy w rulony i następnie kroimy na dwie części.

Do żaroodpornej formy przekładamy sos pomidorowy, który rozprowadzamy równomiernie na dnie, a na nim pionowo rulony makaronowe, jeden obok drugiego. Tak przygotowane rotolo posypujemy startym parmezanem i listkami szałwi obtoczonymi w odrobinie oliwy (opcjonalnie).

Rotolo zapiekamy w temperaturze 180ºC przez ok. 35 minut.

Jamie radzi, by rotolo podawać z młodą sałatą.

Smacznego:)

rotolo_JamieOliver_03

rotolo_JamieOliver_04

rotolo_JamieOliver_05


1 Comment

Upiecz sobie coś zdrowego. Bezglutenowy marchwiak z kokosową nutą

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_00

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_000Zwykle zaczyna się tak: myślisz “cukier mi spada”, mówisz “muszę zjeść coś słodkiego”, po czym Twoje myśli galopują w kierunku ciacha na mące pszennej, które w składzie niechybnie ma dużo cukru, sporo polepszaczy, stabilizatorów i substancji konserwujących. Bo takie ciasto jest od zaraz dostępne w cukierni tuż obok. Od ręki. Bez wysiłku.

Przed świętami Bożego Narodzenia pojechałam po chleb do piekarni oddalonej od mojego rodzinnego domu o jakieś 3 km. Piekarnia ma sklep firmowy, który jest zaopatrzony w kilkanaście (jeśli  nie kilkadziesiąt) gatunków pieczywa. Muszę przyznać, że chleb stamtąd jest całkiem niezły, zwłaszcza jeśli mamy ochotę na ciemne pieczywo z dodatkami. Kolejka do kasy była spora, więc zaczęłam uważnie przyglądać się napisom na opakowaniach ciast wypiekanych na miejscu. O zgrozo, na opakowaniu “szarlotki domowej” na etykiecie rozmiarów 3 cm x 3 cm znalazłam niemalże 30 składników! Prócz mąki, cukru, proszku do pieczenia i jabłek w składzie były ingrediencje, które brzmiały złowrogo: polepszacze, aromaty identyczne z naturalnymi, substancje konserwujące z literką “E” oraz inne, bliżej  nieznane mi składniki.

Ten incydent utwierdził mnie w przekonaniu, że jeśli mam trzymać się zasady, że słodkie jemy tylko w weekendy, to własnoręczne upieczenie ciasta w sobotę jest najlepszym z możliwych sposobów na jej realizację. Przynajmniej wiem, jakich składników użyję, jakiego pochodzenia i że ciasto nie będzie nafaszerowane chemią i przesłodzone. Przy okazji taki wypiek może mieć w składzie zdrowe produkty, takie jak niskokaloryczne marchew i dynię, bezglutenowe mąki, miód oraz orzechy i migdały.

Wysłuchawszy tej edukacyjnej pogadanki spróbujcie upiec sobie coś zdrowego. Co powiecie na marchwiaka bez glutenu, z dodatkiem orzechów, miodu, dyni i kokosa?:)

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_02MARCHWIAK BEZGLUTENOWY Z DYNIOWO-KOKOSOWĄ NUTĄ

4 średnie marchewki

1/2 szklanki musu z pieczonej dyni

250 g mąki ryżowej

50 g mąki ziemniaczanej

50 g mielonych migdałów

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki soli himalajskiej

50 g orzechów włoskich

50 g wiórków kokosowych

3 jajka

125 ml miodu

125 ml oleju roślinnego

1/3 tabliczki gorzkiej czekolady

 

Marchew obieramy i ścieramy na tarce o małym oczku. W misce łączymy startą marchew z musem z dyni, wbijamy jajko, mieszamy do połączenia składników.

Do drugiej miski wsypujemy mąkę ryżową i ziemniaczaną, mielone migdały, cynamon, sodę, proszek do pieczenia, sól. Mieszamy wszystkie składniki, a następnie dodajemy do nich posiekane orzechy, wiórki kokosowe i posiekaną czekoladę.

W trzeciej (dużej) misce ubijamy pozostałe dwa jajka na puszystą masę. Dodajemy do nich miód oraz olej i ponownie miksujemy. Do tej masy dodajemy marchew z dynią, mieszamy do połączenia składników. Następnie dodajemy suche składniki z drugiej miski i mieszamy całość (krótko) do połączenia się wszystkich składników.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180ºC. Ciasto przekładamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 40 minut w temperaturze 180ºC.

Z marchwiakiem dobrze współgra łatwa polewa: opakowanie serka naturalnego (jogurtowego) Piątnica miksujemy z łyżką cukru pudru trzcinowego z sokiem z 1/2 pomarańczy. Polewą smarujemy ciasto po ostygnięciu.

Smacznego:)

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_03P.S. Inspiracją do upieczenia tego ciasta (prócz rzeczonej wizyty w piekarni:)) był przepis znaleziony na http://www.kwestiasmaku.com.

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_05

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_06

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_04

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_07

marchwiak_dynia_kokos_orzech_bezglutenu_01

 


Leave a comment

Rozgrzewające risotto z dynią, gorgonzolą i oscypkiem

DSC_0129Dopadła mnie infekcja górnych dróg oddechowych, co sprawia, że aktualnie całym moim światem są cztery ściany i Internet. Nie mam apetytu, potrawy mają nijaki smak, piję obłędne ilości ziołowych herbatek i maliny z dziką różą.

W związku z tym nieciekawym stanem ciała i ducha, nachodzą mnie różne refleksje. Jedną z nich jest następująca: wyobraziłam sobie, jak straszną rzeczą (w kontekście radości życia) byłaby bezpowrotna utrata zmysłu smaku. Jak by to było obudzić się pewnego dnia i podczas śniadania stwierdzić, że codziennie przygotowywana przed wyjściem do pracy owsianka… jest zupełnie bez smaku. To samo poczuć – a raczej nie czuć nic w sensie smaku – podczas drugiego śniadania, lunchu, kolacji… Przyznajcie sami, że jest to druzgocąca wizja, odbierająca jedną z podstawowych, prostych przyjemności w życiu: smaku potraw i radości jedzenia. Brrr…

I choć w oskrzelach nadal mi gra, a zatoki boleśnie przypominają, że są częścią mojej głowy, należy coś przecież zjeść. W lodówce była pieczona dynia Hokkaido, w szafce ryż arborio, słonecznik, orzechy i wino. Pod ręką natomiast przepis na risotto autorstwa Agaty Wojdy, szefowej warszawskiej restauracji “Opasły tom”. Pozostało mi wysłać S. do sklepu po kawałek gorgonzoli. Ja gotowałam opatulona w szlafrok, S. doprawiał danie wiedząc, że mój zmysł smaku aktualnie jest do niczego.

Zapraszamy na rozgrzewające risotto.

DSC_0108

DSC_0134

RISOTTO Z DYNIĄ,  GORGONZOLĄ, ORZECHAMI I OSCYPKIEM

/porcja dla 2 osób/

1 szklanka ryżu do risotto (użyłam arborio)

kawałek upieczonej dyni (użyłam Hokkaido)

1 średnia cebula

1-2 ząbki czosnku

1 l bulionu warzywnego

łyżeczka ziół prowansalskich

150 ml białego wytrawnego wina

łyżeczka zimnego masła

10 dag gorgonzoli (lub innego sera z niebieską pleśnią, np. błękitny Lazur)

mała garść orzechów włoskich

garść pestek słonecznika, podprażonych na suchej patelni

kawałeczek oscypka lub sera typu parmezan

1 łyżka oliwy

pieprz, sól do smaku

 

Cebulę i czosnek drobno siekamy, wrzucamy do garnka z oliwą i ziołami prowansalskimi, podsmażamy do zarumienienia. Wrzucamy ryż, mieszamy łącząc go z cebulą i czosnkiem, czekamy chwilę aż ziarenka ryżu staną się szkliste. Następnie wlewamy wino, mieszamy co chwilę aż do momentu, gdy wino wyparuje. Następnie dolewamy po trochu bulionu (po małej chochelce) i mieszamy co jakiś czas uważając, by ryż nie przywarł do dna garnka. Pod koniec gotowania dodajemy 1/3 upieczonej dyni, pokrojonej lub porwanej na małe kawałki i mieszamy, by połączyły się z ryżem. Doprawiamy pieprzem i odrobiną soli do smaku.

Gdy zużyjemy cały bulion, który zostanie wchłonięty przez ryż, wówczas najprawdopodobniej risotto jest gotowe (należy to sprawdzić próbując ryż, musi być miękki i aksamitnie kleisty). Wówczas zdejmujemy garnek z ognia, dodajemy masło, mieszamy do całkowitego rozpuszczenia. Do risotto ścieramy kawałek oscypka (1/2 kawałka, resztę zostawiamy do starcia na talerzu), mieszamy.

Risotto przekładamy na talerze, posypujemy pozostałą dynią, pokruszoną gorgonzolą, orzechami i pestkami słonecznika. Na koniec na wierzch dania ścieramy resztę oscypka.

Smacznego:)

DSC_0144P.S. Przepis lekko zmodyfikowałam dodając oscypka i pestki słonecznika. Myślę, że jeżeli nie dysponujecie tymi dwoma składnikami, risotto będzie równie smaczne i aromatyczne:)

DSC_0096

DSC_0137

DSC_0147


Leave a comment

Dyniowo mi… Zupa z dyni, kukurydzy i papryki

DSC_0193

Zaopatrzyłam się ostatnio w jakieś 3 kg dyni i… zaczęło się! Mycie, wydłubywanie pestek, pieczenie, obieranie ze skórki, wreszcie studzenie i miksowanie. Słowem, męczenie biednej dyni, która za chwilę może poczuć się wręcz prześladowana;)

A poważniej mówiąc, to część dyniowej papki zjadamy na bieżąco, choćby w postaci zupy czy bezglutenowego marchwiaka. Resztę mrożę i wykorzystam w niedalekiej przyszłości. Efektami “dyniowego męczenia” będę Was, rzecz jasna, na bieżąco raczyć na blogu.

Dlaczego dynia? Bo to bogactwo witamin i minerałów, takich jak B-karoten, cynk, potas, wapń, fosfor, witaminy B2. W dodatku dynia jest niskokaloryczna i nie traci wartości odżywczych po ugotowaniu.

Dzisiaj zapraszam do przetestowania prostego przepisu na zupę z dyni, papryki i kukurydzy. Przepis “przemknął” mi przy okazji przeglądania jednego z ogrodniczych czasopism, których fanką jest moja Mama. Dodatek do zupy w postaci kukurydzy sprawia, że ma ona zdecydowanie słodkawy smak, więc jeśli nie przepadacie za zupami ze słodką nutą, to proponuję zmniejszyć ilość kukurydzy o połowę i dodać więcej pieprzu i chilli.
DSC_0189

ZUPA Z DYNI, KUKURYDZY I PAPRYKI

400 g dyni (użyłam Hokkaido)
puszka kukurydzy
1 papryka żółta lub czerwona
1 średnia cebula
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy
½ łyżeczki curry
½ l bulionu warzywnego
szczypta gałki muszkatołowej
sól
pieprz
szczypta chilli
garść pestek dyni podprażonych na suchej patelni

Z dyni wydrążamy miąższ, który kroimy w kostkę. Paprykę myjemy, kroimy na ćwiartki, usuwamy gniazda nasienne, kroimy na kawałki.
Czosnek i cebulę obieramy, drobno siekamy, wrzucamy do garnka, dodajemy oliwę i podsmażamy 2-3 minuty. Następnie dodajemy odsączoną kukurydzę, dynię, paprykę i doprawiamy curry, chilli, gałką muszkatołową, solą i pieprzem. Wlewamy bulion. Zupę gotujemy ok. 20 minut na wolnym ogniu, aż dynia i papryka będą miękkie.
Zupę studzimy, miksujemy blenderem. Ponownie podgrzewamy zupę na wolnym ogniu, przelewamy do miseczek/talerzy i tuż przed podaniem posypujemy pestkami dyni.
Smacznego:)
DSC_0190

DSC_0192
DSC_0202


Leave a comment

Sezon na dynie. Lasagne z musem dyniowym, szpinakiem, pieczarkami i ricottą

DSC_0174

Dynia jest dla mnie nowym warzywem ‘do obróbki’, wcześniej jakoś nie było okazji, żeby eksperymentować z nią w kuchni. Zaczęłam ‘dyniową przygodę’ bardzo nieśmiało kilka tygodni temu: ugotowałam zupę z dyni i kukurydzy (wkrótce na blogu).

Jednak w ostatnią niedzielę moje drugie podejście do dyni było bardziej ambitne: lazania z musem z pieczonej dyni, szpinakiem z czosnkiem i cebulką oraz pieczarkami, ricottą i mozzarellą. Do tego ser pecorino romano i przyprawy: imbir, gałka muszkatołowa, sól i duża ilość kolorowego pieprzu. Twardy ser i przyprawy nadały daniu właściwy smak, ‘stunningowały’ lazanię.

A jak zrobić mus z pieczonej dyni? Dynię (użyłam odmiany Hokkaido) kroję na ćwiartki, posypuję pieprzem, rozkładam na papierze do pieczenia i piekę przez ok. 40-45 minut w temperaturze 190ºC. Po wystudzeniu z dyni odkrawam skórkę, a miąższ miksuję na mus w blenderze dodając do smaku pieprzu i soli himalajskiej.

Niektórzy domownicy, gdy danie wjechało na stół prosto z piekarnika, byli odrobinę sceptyczni: “Hmm, lazania z dynią? Dlaczego taka żółta? Bez mięsa?” (sic!). W trakcie jedzenia padło hasło: “W skali od 1 do 10 daję jej 8 punktów… a za wygląd 3”. No cóż, sami przetestujcie i oceńcie czy jest warta tej punktacji;) Dodam tylko, że moja starsza Bratanica, która jest na permanentnej redukcji (czytaj: odchudza się), przeliczając dzienną dawkę kalorii poprosiła o dokładkę:)

DSC_0166

DSC_0182

LASAGNE Z MUSEM DYNIOWYM, SZPINAKIEM, PIECZARKAMI I RICOTTĄ

/porcja dla 5 głodnych osób/

12-13 płatów makaronu lasagne

mus z upieczonej i zmiksowanej małej dyni, doprawiony pieprzem i solą

opakowanie świeżego szpinaku baby

mała cebula

3 ząbki czosnku

300 g pieczarek

250 g sera ricotta

200 g twarogu chudego

120 g sera pecorino romano

1 żółtko

1 łyżeczka startej gałki muszkatołowej

1/2 łyżeczki startego imbiru

100 g słonecznika uprażonego na suchej patelni

1 duża mozzarella

olej ryżowy

sól

pieprz kolorowy

 

Płaty lasagne gotujemy 3 minuty w osolonym wrzątku, odcedzamy, przekładamy na talerz.

Przygotowujemy nadzienie: na suchej patelni smażymy pokrojone na plasterki pieczarki. Studzimy i przekładamy do miski. Następnie na patelni rozgrzewamy olej, podsmażamy posiekaną cebulę i czosnek, po chwili dodajemy drobno posiekany szpinak. Smażymy 2-3 minuty na średnim ogniu. Odstawiamy do ostygnięcia. W misce z pieczarkami łączymy mus z dyni, ricottę, twaróg, żółtko, dodajemy szpinak z czosnkiem i cebulą. Doprawiamy imbirem, gałką muszkatołową, solą i pieprzem do smaku. Do masy dodajemy startą 1/4 sera pecorino romano i dokładnie mieszamy do połączenia składników.

Na dnie żaroodpornej formy rozsmarowujemy 2-3 łyżki nadzienia dyniowo-serowo-szpinakowego, przykrywamy warstwą lazanii. Posypujemy pestkami słonecznika, kawałkami mozzarelli i łyżką startego sera pecorino. Następnie kładziemy warstwę nadzienia, przykrywamy lazanią, posypujemy słonecznikiem i oba rodzajami sera. Powtarzamy przekładanie, kończąc warstwą płatów lazanii. Posypujemy pozostałym słonecznikiem, startym serem i mozzarellą.

Lasagne pieczemy 15-20 minut w temperaturze 190ºC.

Smacznego:)

DSC_0155Tak układamy warstwy lazanii

DSC_0165

DSC_0177

DSC_0169

DSC_0180DSC_0171