gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


4 Comments

Zdrowa słodycz, czyli łatwy bananowiec z daktylami na mące orkiszowej

Lata temu, gdy M. po raz pierwszy wrócił z Algierii przywiózł nam w prezencie wielkie pudło suszonych, wydrylowanych daktyli. Po zjedzeniu kilku sztuk mdliło mnie od ich słodyczy. Szczerze mówiąc, nie rzuciły mnie na kolana. Wówczas nie miałam pojęcia, że daktyle można tak cudnie wykorzystać w kuchni. Niedawno przypomniałam sobie o ich istnieniu i odkryłam, że mogą być wartościowym składnikiem wypieków.

Gdy sama pojechałam do Algierii zrozumiałam opowieści M. o tym, że daktyle obok ropy naftowej i gazu to bogactwo tego kraju i jego główny towar eksportowy. Słodkie złoto. Gdy wracaliśmy z eskapady na południe tego wielkiego kraju, po drodze w okolicach Biskry widziałam mnóstwo straganów, na których sprzedawano wyłącznie daktyle. Widok przypominający targowicę pod Gubałówką z oscypkami i pantoflami;)

Daktylowce, które rodzą daktyle są nazywane w świecie arabskim drzewami życia. Z pewnością ze względu na bogactwo właściwości odżywczych daktyli. Zawierają bowiem dużo potasu, błonnika, sporo witamin i przeciwutleniaczy. Daktyle to źródło cukrów prostych, które są sprzymierzeńcem sportowców. Daktyle ze względu na swoje właściwości pomagają chronić organizm przed miażdżycą, zakrzepami i nadciśnieniem.

Dzisiejsza propozycja to banalnie łatwe ciasto, które zawiera jedynie naturalne słodziki: miód, ksylitol, daktyle i oczywiście banany.

Na zdrowie!

BANANOWIEC NA MĄCE ORKISZOWEJ

suche składniki:

200 g mąki orkiszowej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią (użyłam Kotanyi)

1 łyżeczka cynamonu

1/4 łyżeczki startego imbiru

mokre składniki:

4 bardzo dojrzałe banany, obrane i rozgniecione widelcem

100 g oleju kokosowego

3 łyżki płynnego miodu

3/4 szklanki posiekanych, wydrylowanych daktyli

2 średnie jajka

dodatkowo:

1 dojrzały banan

1 łyżka ksylitolu

 

Do miski wsypujemy suche składniki, mieszamy łyżką. Do osobnej miski wrzucamy mokre składniki. Do mokrych dodajemy suche i dokładnie mieszamy całość.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 170ºC, ciasto przekładamy do podłużnej foremki (keksówki) wyłożonej papierem do pieczenia. Na wierzchu układamy pokrojonego wzdłuż banana i posypujemy ksylitolem. Ciasto pieczemy przez ok. 1h. Podajemy po wystudzeniu. Bananowiec smakuje równie wyśmienicie następnego dnia po upieczeniu:)

Smacznego:)

Advertisements


Leave a comment

Z cyklu przepisy dla maluchów: placuszki dyniowo-orkiszowe

Wracam z pracy do domu. Zu już po drzemce, ogląda książeczki z Babcią. Potem zaczyna się jogging małych stópek. Po kilkunastu minutach biegania po domu sadzam Małą do krzesełka i serwuję deserek. Ziazia dostaje do rączki cząstki mandarynki. Gryzie kawałek, by następnie wpatrując się we mnie swoimi bławatkowymi oczętami systematycznie i zapamiętale wyssać słodki miąższ. Po brodzie i paluszkach skapuje jej mandarynkowy sok, ale ona wcale się tym nie przejmuje. Wygląda rozkosznie.

W dni, gdy nie jeżdżę do biura przygotowuję na nasze wspólne dziewczyńskie śniadanie różności, na zmianę z moją ulubioną kaszą jaglaną. W sezonie jesiennym stawiam na dynię. Do dziś pamiętam moje pierwsze danie z dodatkiem dyni. To było risotto z dynią Hokkaido, gorgonzolą i oscypkiem z przepisu Agaty Wojdy. Mieszkaliśmy wtedy na starej Ochocie, a ja coraz bardziej wkręcałam się w kulinaria.

Moja córcia jeszcze nie jada takich potraw, ale już teraz serwuję jej dynię w wersji łagodnej, w sam raz dla małego brzuszka. Od kiedy okazało się, że jest fanką zupy dyniowej, poszłam za ciosem i przygotowałam jej na śniadanie pankejki z dodatkiem pureé z pieczonej dyni i banana. Ziazi przypadła do gustu również ta odsłona tego warzywa na talerzu.

Może Waszym pociechom również zasmakuje?:)

PLACUSZKI DYNIOWO-ORKISZOWE

/przepis na ok. 10 placuszków wielkości dłoni 2-latka/

3 łyżki mąki orkiszowej

4 łyżki pureé z pieczonej dyni

1/2 dojrzałego banana

1/3 szklanki maślanki

1 łyżeczka cukru brzozowego (ksylitol) lub innego słodzika

1 średnie jajko

duża szczypta cynamonu

szczypta imbiru

olej kokosowy do smażenia

do podania:

3 łyżki jogurtu naturalnego

1 łyżeczka miodu

sezonowe owoce

 

Do miski wsypujemy mąkę, ksylitol, imbir i cynamon. Następnie dodajemy pureé z dyni, banana, maślankę i jajko. Całość dokładnie mieszamy trzepaczką lub widelcem.

Teflonową patelnię rozgrzewamy z odrobiną oleju kokosowego (1/4 łyżeczki) i nakładamy łyżką niewielkie porcje ciasta.

Placuszki smażymy na złoto z obu stron. Placuszki układamy na talerzu wyłożonym ręcznikiem papierowym i przykrywamy folią aluminiową, by nie wystygły.

W czasie smażenia łączymy jogurt z miodem.

Placuszki podajemy z jogurtem i sezonowymi owocami.

Smacznego:)


Leave a comment

Słodkie bez glutenu. Muffiny dyniowo-kokosowe

dsc_0143

W mojej zamrażarce leżą dwa pojemniki z musem z pieczonej dyni. Poprawka: leżały, bo jeden właśnie wykorzystałam. Upiekłam łatwe i pyszne muffiny. Jesień w naszej kuchni minęła między innymi pod znakiem dyni, głównie Hokkaido i piżmowej. Upiekłam kilka dyniowych blach, po czym zmiksowałam je, by część zużyć od razu, a część zamrozić.

Tym sposobem na naszym stole w ostatnich miesiącach gościła wegetariańska lazania z musem dyniowymi szpinakiem (przepis tutaj: https://gazdowanie.wordpress.com/2014/10/27/sezon-na-dynie-lasagne-z-musem-dyniowym-szpinakiem-pieczarkami-i-ricotta/), rotolo wg Jamiego Olivera (https://gazdowanie.wordpress.com/2015/09/29/rotolo-z-dynia-i-szpinakiem-wedlug-przepisu-sprytnego-jamiego/), czy genialne ciasto dyniowo-kokosowe (o, tu: https://gazdowanie.wordpress.com/2016/11/24/lapidarnie-bezglutenowe-ciasto-dyniowo-kokosowe-z-czekolada/).

Czy wspominałam już o tym, że dynia jest bardzo zdrowa? Jeśli nie, to posłuchajcie odrobinę o jej właściwościach zdrowotnych.

Dynia jest niskokaloryczna i lekkostrawna. Ma więcej niż marchew betakarotenu, zawiera też witaminę A i E oraz luteinę i zeaksantynę, a wszystkie one mają dobroczynny wpływ na nasz wzrok. Związki zawarte w dyni wspomagają trawienie i perystaltykę jelit, co mówiąc w dużym skrócie przyczynia się do ochrony przed rakiem jelita.

Jedzmy dynię na zdrowie.

P.S. Dynia to twardzielka. Nawet po ugotowaniu i upieczeniu nie traci swoich cennych właściwości:)

dsc_0138

MUFFINY DYNIOWO-KOKOSOWE

na podstawie Kwestiasmaku.com z moimi modyfikacjami

/porcja na 12 mufinów/

1,5 szklanki musu z pieczonej dyni
5 łyżek miodu
1 jajko
6 łyżek roztopionego masła lub oleju kokosowego
1,5 szklanki mąki ryżowej

1 łyżka gorzkiego kakao
4 łyżki wiórków kokosowych
kilka łuskanych orzechów włoskich
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka przyprawy korzennej do pierników

 

Przygotowujemy mokre składniki: w misce mieszamy mus z dyni z miodem, jajkiem i masłem, do połączenia składników.

W drugiej misce mieszamy suche składniki: mąkę ryżową, kakao, wiórki kokosowe i posiekane orzechy. Dodajemy proszek do pieczenia, sodę, przyprawę korzenną i dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175°C.

Do miski z suchymi składnikami dodajemy mokre składniki, delikatnie mieszamy całość łyżką do połączenia składników (krótko). Ciasto nakładamy do papilotek i pieczemy przez ok. 20 minut w temperaturze 175ºC.

Smacznego:)

dsc_0136

dsc_0132

dsc_0157


Leave a comment

Superfoods #3, czyli makaron ryżowy z glonami wakame, cukinią i tofu

DSC_5498

Kadr #1

Rok 1998, może 1999. Pozuję w towarzystwie trzech sióstr: Soko, Akiko i Junko, które goszczą u mojego przyjaciela w Ratułowie. Uśmiecham się do obiektywu ubrana w oryginalne japońskie kimono. Sam rytuał ubierania trwał dobre pół godziny. Później wspólnie przyrządzamy sushi. Moje pierwsze w życiu sushi. Soko zadbała o wszystko: przywiozła ze sobą algi nori, ryż do sushi i, rzecz jasna, pałeczki.

Cięcie.

Kadr #2

Rok 2015. Jestem w trzecim trymestrze ciąży. Leżę na sofie w salonie i czytam moją “pierwszą” książkę Joanny Bator: “Rekin z parku Yoyogi”. O Japonii. Jeszcze wtedy nie wiem, że Bator stanie się jedną z moich ulubionych pisarek. Później niemal połykam jednym tchem jej “Japoński wachlarz”.

Cięcie.

Kadr #3

Rok 2016. Wiosna. Mój Brat przynosi Mamie paczuszkę suszonych glonów wakame i mówi, żeby koniecznie dodawać je do posiłków. Sam przyrządza z rodziną sałatkę z wakame. Idę krok dalej i robię obiad z wakame w roli głównej. Pachną rybami, morzem i azjatyckim jedzeniem. Gdzieś w głowie przemyka mi obrazem sprzed lat, gdy po raz pierwszy spróbowałam sushi przyrządzonego przez rodowitą Japonkę goszczącą na Podhalu.

 

Tak, wakame to kolejne superfood. Te niepozornie wyglądające zasuszone wodorosty (undaria pierzastodzielna) to istna bomba zdrowia. Mają przede wszystkim właściwości przeciwutleniające (czyli są świetne w profilaktyce antynowotworowej), są bogatym źródłem jodu, żelaza, wapnia, siarki, fluoru, kwasu foliowego, witaminy A, C, E i K. Wspomagają układ krążenia i są małokaloryczne: zawierają zaledwie 45 kcal w 100g.

Wakame mają bardzo wyrazisty zapach i smak, więc na początku nie należy szaleć z ilością tych wodorostów dodawanych do potrawy. Wystarczy małą garstkę zalać wrzątkiem, odczekać kilka minut, aż się rozwiną i nabiorą pięknego ciemnozielonego koloru, po czym dodać je do potrawy.

Eksperymentujcie na zdrowie:)

 

MAKARON RYŻOWY Z WAKAME, CUKINIĄ I TOFU

/porcja dla 2 osób/

garść makaronu ryżowego (grube nitki)

mała garść glonów wakame (do kupienia np. w sklepach z żywnością ekologiczną)

1 ząbek czosnku

kawałeczek świeżego imbiru

1 cebulka dymka

1 łyżka szczypioru

garść orzeszków ziemnych

1 mała cukinia

100 g tofu naturalnego

2-3 łyżki sosu sojowego

1 łyżka sosu rybnego (opcjonalnie)

1 łyżka miodu płynnego

olej kokosowy

 

Na patelni rozgrzewamy 1 łyżkę oleju kokosowego, dodajemy starty imbir i przeciśnięty przez praskę czosnek oraz posiekaną dymkę. Smażymy 2-3 minuty na średnim ogniu, po czym dodajemy pokrojoną w plasterki cukinię i orzeszki ziemne. Następnie zmniejszamy ogień i dodajemy pokrojone w kostkę tofu. Smażymy 5-6 minut.

Glony wakame zalewamy wrzątkiem i odcedzamy na sitku po kilku minutach, gdy staną się miękkie i nabiorą ciemnozielonej barwy.

Przygotowujemy sos: w miseczce łączymy sos sojowy i (opcjonalnie) sos rybny, dodajemy miód, mieszamy do połączenia się składników.

Makaron ryżowy zalewamy wrzątkiem i pozostawiamy ok. 3 minut, by stał się miękki, po  czym odcedzamy.

Do składników na patelni dodajemy wakame, szczypior i makaron ryżowy, a następnie polewamy całość sosem i dokładnie mieszamy.

Przed podaniem danie można posypać czarnym sezamem lub dodatkową porcją szczypioru.

Smacznego:)

DSC_5505