gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


Leave a comment

Na przednówku, czyli naleśniki pszenno-gryczane z musem jabłkowym

Im bliżej do wiosny, tym bardziej przestronnie robi się w naszej quasi-spiżarni. Co i rusz znikają słoiki z pysznymi kiszonymi ogórkami produkcji mojej Mamy. Znacznie wolniej zjadamy ogórki w zalewie octowej (tzw. żydki, wg przepisu mojej kuzynki Gosi), bo jest ich znacznie mniej. Wreszcie, zjedliśmy ostatni słoik z musem jabłkowym, który przygotowałam z działkowych jabłek z dodatkiem cukru, cynamonu i rodzynek. Gotowego musu używałam do szybkich szarlotek, ale sprawdził się równie dobrze jako nadzienie do słodkich naleśników.

Uwielbiam naleśniki, ale nie cierpię ich smażenia. Żeby zrobić naleśniki dla całej rodziny, zwykle zajmuje mi to 1,5 godziny. Stoisz przy wyspie kuchennej, wlewasz ciasto, sprawdzasz czy już czas przewrócić albo zdjąć naleśnika z patelni i… czas niemiłosiernie się dłuży. A odejść od kuchni, by zrobić inne rzeczy w międzyczasie, nie ma za bardzo jak z obawy przed przypaleniem. Bo ze smażeniem naleśników jest jak z awokado. Not yet. Not yet. Not yet. Eat me! Too late;)

Kiedy bardzo tęsknimy za latem i jego darami, robimy sobie małą kulinarną wyprawę w tę porę roku. Trochę naciągana jest ta wyprawa, ale zawsze to coś. Taka chwilowa podróż w cieplejszą porę roku. Czasem jest to upieczenie szarlotki, czasem przygotowanie sałaty, albo tak jak dziś usmażenie naleśników pachnących latem. W dzisiejszej odsłonie są z dodatkiem mąki gryczanej i dużym kleksem słodkiej śmietany.

NALEŚNIKI PSZENNO-GRYCZANE Z MUSEM JABŁKOWYM

/porcja na ok. 8-10 naleśników/

na naleśniki:

1 i 1/2 szklanki mąki pszennej

1/2 szklanki mąki gryczanej

szklanka mleka 2%

szklanka wody mineralnej gazowanej

2 jajka

1/2 łyżeczki soli

2 łyżki oliwy z oliwek

olej rzepakowy do smażenia

na nadzienie:

2 i 1/2 szklanki domowego musu jabłkowego

lub

4 średnie jabłka

1/2 szklanki cukru trzcinowego

1 łyżeczka cynamonu

1/4 łyżeczki mielonego kardamonu

1/4 łyżeczki mielonego imbiru

do podania:

kubeczek śmietany 18%

2-3 łyżki cukru pudru

 

Składniki na ciasto naleśnikowe miksujemy, a następnie chłodzimy co najmniej 1/2h w lodówce. Następnie porcje ciasta nakładamy chochelką na rozgrzaną patelnię lekko posmarowaną olejem. Smażymy naleśniki i odkładamy jeden na drugi na talerz. Przykrywamy folią aluminiową, by zachowały ciepło.

Jeśli nie macie w swojej spiżarni musu jabłkowego domowej roboty, możecie go przygotować w wersji błyskawicznej: jabłka obieramy, wycinamy gniazda nasienne i ścieramy na tarce na dużych oczkach. Jabłka przekładamy do rondla o grubym dnie, dodajemy cukier i przyprawy, podlewamy odrobiną wody (1-2 łyżki) i dusimy na małym ogniu, aż jabłka się rozpadną i zmiękną. Gotowy mus nakładamy na naleśniki, zwijamy w kopertę lub klasyczną “rurkę”, wykładamy na talerz i polewamy śmietaną zmiksowaną z cukrem.

Smacznego:)

Advertisements


Leave a comment

Jak sprzedać dom, czyli rustykalna tarta z jabłkami

dsc_6445

Zebrane na jesieni z sadów leżą teraz w chłodniach i po piwnicach. Ligole, kortlandy, golden deliciousy, lobo, rubiny czy szampiony. Słodkie, winne lub lekko kwaskowate. Twarde lub z miękkim miąższem.

Jabłka.

Najpopularniejszy owoc w Polsce. Pierwszy z owoców, które mamy podają niemowlętom rozszerzając ich dietę. Bo jabłka są delikatne dla małego brzuszka i nie alergizują.

Szarlotka, jabłecznik lub tarta z jabłkami. Z cynamonem i innymi korzennymi przyprawami. Pieczesz ciasto, a w domu pachnie jak w sklepie kolonialnym.

Podobno, gdy zamierzasz sprzedać dom, warto upiec szarlotkę w dniu, gdy potencjalni kupcy oglądają Twoje cztery kąty. Bo zapach właśnie upieczonego ciasta zwiększa szanse na udaną transakcję. Bo pachnie przytulnym, bezpiecznym domem. Dla wielu to synonim raju utraconego… Taki atawizm.

Zostawiam Was z przepisem na kolejną wariację ciasta z jabłkami: brzydką, ale jakże smaczną tartę rustykalną.

dsc_6441

TARTA RUSTYKALNA Z JABŁKAMI

na ciasto:

1,5 szklanki mąki pszennej

1/2 kostki masła

1/4 szklanki cukru trzcinowego

łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

1 żółtko

łyżeczka jogurtu greckiego

na nadzienie:

3 średniej wielkości jabłka

1/2 szklanki cukru trzcinowego

1 łyżeczka cynamonu

2 ziarenka kardamonu (rozgniecione w moździerzu na pył)

 

Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto, które chłodzimy w lodówce przez 1h. Po tym czasie piekarnik nagrzewamy do 170°C (termoobieg).

Jabłka obieramy ze skórki i kroimy w cienkie plasterki, dodajemy cukier, cynamon i kardamon, dokładnie mieszamy i odstawiamy.

Ciasto wyjmujemy z lodówki, rozwałkowujemy na placek o średnicy ok. 20 cm i przekładamy na papier do pieczenia wyłożony na blasze z wyposażenia piekarnika. Następnie wykładamy na ciasto  jabłka z przyprawami (zachowując kilkucentymetrowy rant). Rant bez nadzienia zawijamy do góry częściowo przykrywając nadzienie z jabłek. Jabłka można dodatkowo posypać łyżeczką grubego cukru trzcinowego.

Tartę pieczemy przez ok. 25 minut w temperaturze 170°C.

Smacznego:)

dsc_6453


Leave a comment

Uśmiech sąsiadki, czyli szarlotka z migdałami

DSC_5965

Z niepryskanych jabłek, które dostałam od Sąsiadki upiekłam szarlotkę.

Klasyczną, z maleńką modyfikacją: do nadzienia dodałam migdały. Gdy ostygła podzieliłam ją na trzy części: pierwszą dostali Sąsiedzi, druga powędrowała do pana Witka (który obdarowuje nas w sezonie pyszną sałatą i cukinią), resztę zjedliśmy w weekend.

Zdarzyło Wam się kiedykolwiek obdarować kogoś znajomego własnymi wypiekami? Tak spontanicznie, bez wcześniejszego planu, kalkulacji i szumnych zapowiedzi? Jeśli nie, to koniecznie spróbujcie kiedyś to zrobić. Zaskoczenie i przede wszystkim szczery uśmiech obdarowanej osoby są bezcenne.

Dobrego weekendu:)

DSC_5974

DSC_5967

SZARLOTKA Z MIGDAŁAMI

na ciasto:

3 szklanki mąki pszennej

kostka masła

1/2 szklanki cukru trzcinowego

łyżeczka ekstraktu waniliowego

3 żółtka

łyżka jogurtu naturalnego

na nadzienie:

1,5 kg kwaskowatych jabłek

3/4 szklanki cukru trzcinowego

garść posiekanych migdałów

3 białka

szczypta soli

 

Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto. Dzielimy na 2 części i chłodzimy ok. 1/2h (3/4 ciasta wkładamy do lodówki, 1/4 do zamrażalnika). Piekarnik nagrzewamy do 180°C.

Jabłka obieramy i kroimy w cienkie plasterki, dodajemy cukier, migdały, dokładnie mieszamy i odstawiamy. Białka ze szczyptą soli ubijamy mikserem na sztywną pianę.

3/4 ciasta wyjmujemy z lodówki, wylepiamy nim formę do pieczenia (wyłożoną papierem do pieczenia), ciasto nakłuwamy widelcem i podpiekamy ok. 10-15 minut w temperaturze 180°C do momentu zrumienienia.

Podpieczony spód wyjmujemy z piekarnika, studzimy, a następnie wykładamy nań jabłka, a na nie ubitą pianę z białek. Ostatnią warstwę stanowi 1/4 ciasta: wyjmujemy je z zamrażarki i ścieramy na tarce.

Szarlotkę pieczemy przez ok. 35-40 minut w temperaturze 180°C. Po ostudzeniu można ją posypać cukrem pudrem.

Smacznego:)

DSC_5969

DSC_5972


Leave a comment

Z cyklu: życie bez glutenu, czyli szarlotka bezglutenowa

szarlotka bezglutenowa_01

Klasyczna szarlotka na kruchym spodzie dziś w wydaniu bezglutenowym.

Do przyrządzenia kruchego spodu użyłam mieszanki czterech mąk bezglutenowych: ryżowej, kukurydzianej, ziemniaczanej i migdałowej. Ciasto niemal niczym nie różni się od klasycznej wersji na mące pszennej, z tą małą różnicą, że spód jest bardziej kruchy i przy krojeniu ma tendencję do rozpadania się. Mimo to, jest to świetna alternatywna dla osób uczulonych na gluten.

szarlotka bezglutenowa_02

SZARLOTKA BEZGLUTENOWA

na kruchy spód:
100 g mąki ryżowej
100 g kukurydzianej
100 g ziemniaczanej
100 g mąki migdałowej (otrzymanej z mielonych migdałów)
1 kostka masła
1/2 szklanki cukru trzcinowego
2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią
3 żółtka
1 łyżka jogurtu naturalnego
na nadzienie:
1,5 kg kwaskowatych jabłek
garść rodzynek
3/4 szklanki cukru trzcinowego
3 białka
1 łyżka cukru
szczypta soli

 

Z podanych składników zagniatamy kruche ciasto. Dzielimy na 2 części i chłodzimy ok. 1/2h (3/4 ciasta wkładamy do lodówki, 1/4 do zamrażalnika). Piekarnik nagrzewamy do 180°C.
Jabłka ścieramy na tarce, dodajemy cukier i rodzynki, dokładnie mieszamy i odstawiamy. Białka z solą i łyżką cukru ubijamy mikserem na sztywną masę.
3/4 ciasta wyjmujemy z lodówki, wylepiamy nim formę do pieczenia (wyłożoną papierem do pieczenia), ciasto nakłuwamy widelcem i podpiekamy ok. 10-15 minut w temperaturze 180°C do momentu zrumienienia. Ciasto wyjmujemy z piekarnika, studzimy, a następnie wykładamy na nie starte jabłka, a na nie ubitą pianę z białek. Ostatnią warstwę stanowi 1/4 ciasta: wyjmujemy je z zamrażarki i ścieramy na tarce o dużych oczkach.
Szarlotkę pieczemy przez ok. 35-40 minut w temperaturze 180°C. Po ostudzeniu ciasto możemy posypać cukrem pudrem.

Smacznego:)

szarlotka bezglutenowa_03

szarlotka bezglutenowa_04


Leave a comment

Panna szarlotka w nietypowym towarzystwie

szarlotka_jablka_gruszki_migdaly_01

Dawno nie było u nas szarlotki do kawy. Naszła mnie ochota na to ciasto, lecz zabierając się się do pieczenia pomyślałam, że wprowadzę trochę zamieszania do dobrze znanego smaku.

Zaopatrzyłam się w jabłka i gruszki, po drodze obmyślając co by tu zmodyfikować w klasycznym przepisie na szarlotkę… Klamka zapadła: jabłka wystąpią dziś w towarzystwie gruszek, a kruchy spód będzie pszenno-migdałowy. Towarzystwo nietypowe i nieoczywiste, ale przy bliższym poznaniu zyskuje. Powiem więcej: pycha! Sprawdźcie sami:)

szarlotka_jablka_gruszki_migdaly_02

SZARLOTKA NA MIGDAŁOWYM SPODZIE Z DODATKIEM GRUSZEK

na kruche ciasto:

250 g mąki

80 g zmielonych migdałów

kostka masła

60 g cukru trzcinowego

łyżeczka ekstraktu waniliowego

jajko

łyżka jogurtu greckiego light

szczypta soli

na nadzienie:

6 średnich kwaskowatych jabłek

3 średnie gruszki

70 g cukru trzcinowego

2 łyżeczki cynamonu

1/2 łyżeczki kardamonu

 

Zagniatamy składniki na kruche ciasto. Dzielimy je w proporcjach: 3/4 (wkładamy do lodówki) i 1/4 (umieszczamy w zamrażarce).

Jabłka i gruszki obieramy ze skórki, kroimy na cienkie plasterki, wrzucamy do dużego garnka. Posypujemy cukrem, cynamonem i kardamonem, podlewamy 2 łyżkami wody i dusimy 10-15 minut na małym ogniu. Studzimy.

Piekarnik nagrzewamy do 180ºC. Wyjmujemy 3/4 ciasta z lodówki, wylepiamy nim blachę lub żaroodporną formę, wkładamy do piekarnika i podpiekamy ok. 15 minut w temperaturze 180ºC. Na upieczony spód wykładamy jabłkowo-gruszkowe nadzienie, które przykrywamy startą na tarce resztą ciasta. Szarlotkę pieczemy ok. 40 minut w temperaturze 180ºC.

Smacznego:)

szarlotka_jablka_gruszki_migdaly_04

szarlotka_jablka_gruszki_migdaly_05

szarlotka_jablka_gruszki_migdaly_03

szarlotka_jablka_gruszki_migdaly_06


2 Comments

Drożdżowe róże z jabłkami i cynamonem

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_01

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_02W moim domu nigdy nie brakuje jabłek. Zresztą, pewnie jak w większości polskich domów, bo jest to owoc najbardziej dostępny, lokalny i tani. Niewiarygodne jak wiele potraw można przyrządzić na bazie lub z dodatkiem jabłek. Począwszy od przeróżnych deserów (łącznie z lodami), poprzez surówki, zapiekanki, mięsiwa, a skończywszy na niebanalnych zupach.

Dziś zapraszam Was do wypróbowania przepisu z polecanej na łamach bloga książki “O jabłkach” Elizy Mórawskiej. Tym razem w moim piekarniku wylądowały smakowite drożdżowe róże nadziewane jabłkami i cynamonem. W oryginale w nadzieniu znajdziemy orzechy, które zastąpiłam migdałami (były pod ręką).

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_03

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_04DROŻDŻOWE RÓŻE Z JABŁKAMI I CYNAMONEM

/przepis na 7-8 porcji/

ciasto:

375 ml mleka

600 g mąki pszennej

20 g świeżych drożdży

80 g masła

1 łyżka cukru pudru

1/2 łyżeczki soli

1 jajko

oliwa do wysmarowania miski

nadzienie:

70 g cukru trzcinowego

2 łyżeczki cynamonu

1 jabłko

30 g orzechów (użyłam migdałów)

125 ml płynnego miodu

 

Podgrzewamy mleko, a następnie rozpuszczamy w nim drożdże i odstawiamy na kilka minut. Roztapiamy masło, a gdy przestygnie, przelewamy do dużej miski, dodajemy cukier puder i sól, po czym łączymy z mlekiem z drożdżami. Stopniowo dodajemy przesiewaną mąkę, następnie jajko, cały czas wyrabiając ciasto. Ciasto ma być gładkie i elastyczne, jeżeli będzie lepić się do rąk, podsypujemy odrobiną mąki. Ciasto przekładamy do miski wysmarowanej oliwą, przykrywamy suchą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 1h.

Jabłko obieramy i kroimy drobną kostkę lub cienkie plasterki. Dodajemy cukier, cynamon, posiekane migdały/orzechy. Wyrośnięte ciasto dzielimy na dwie części, z każdą postępujemy w ten sam sposób. Rozwałkowujemy placek w kształcie prostokąta o bokach 30 x 40 cm. Smarujemy rozpuszczonym masłem i posypujemy jabłkowo-migdałową mieszanką. Zwijamy wzdłuż krótszego boku i wałkujemy do placka o bokach 30 x 40 cm. Smarujemy masłem, posypujemy masą i zawijamy. Kroimy na 8-9 plastrów, które układamy nacięciem do dołu na blaszce wyściełanej papierem do pieczenia. Róże odstawiamy na 15 minut, by ciasto wyrosło. Następnie polewamy je miodem i pieczemy 5 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 200ºC, po czym zmniejszamy temperaturę do 180ºC i pieczemy 30 minut.

Smacznego:)

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_05

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_06

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_07

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_08

drozdzowe_roze_jablka_cynamon_09


Leave a comment

Ciasto budyniowe i legendarne wypieki mojej przyszywanej ciotki

ciasto budyniowe_01Mam dwie “przyszywane” ciotki: jedna jest przyjaciółką mojej Mamy, druga jest mamą mojej przyjaciółki Niki.

Ta druga to Ciocia Grazia, którą pieszczotliwie nazywam ulubioną ciotką, i która mieszka od zawsze w Zakopanem. Ciotka jest nietuzinkową osobą, śpiewa w chórze, chodzi po górach i uwielbia aktywnie spędzać czas.

Dawno temu, gdy obie z Niką chodziłyśmy do szkoły średniej i biegałyśmy w harcerskich mundurach, odwiedzałyśmy się niemal codziennie. Mama Niki w tamtych czasach była niezrównaną mistrzynią wypieków. Piekła pyszne ciasta, których skosztowania nigdy nie odmawiałam.

I choć najbardziej lubiłam łakocie w wykonaniu Cioteczki Grażynki, to innych pyszności również nie odmawiałam. Nie zapomnę pewnego sierpniowego popołudnia (a było to podczas studenckich wakacji), gdy “umierając” nazajutrz po wędrówce przez Czerwone Wierchy (ech, te zakwasy…) Ciotka Grazia podała mi na wzmocnienie zupę z rydzów. Cóż to była za zupa! Poezja! Do dziś pamiętam jej smak:)

Dziś, gdy odwiedzam moją ulubioną Cioteczkę, podczas naszych posiadów obowiązkowo jest coś słodkiego do herbaty, choć już nie zawsze jest to własnoręczny wypiek. A zimą, gdy na polu siarczysty mróz, Ciocia częstuje nas herbatą z rumem. I robi nam się bardzo wesoło:)

Dzisiejszy przepis na ciasto jest – a jakże! – autorstwa Cioteczki. Jest to jej słynne ciasto budyniowe: z jabłkami, z dodatkiem kakao i masą budyniową na wierzchu. Czasem piekę je z brzoskwiniami z puszki, innym razem, jak każe tradycja, z jabłkami. Gdy posypiemy masę budyniową startą czekoladą mleczną, danie wpisuje się w kategorię tzw. dań nieprzyzwoitych. Tak pysznych i obłędnych, że wartych kilku dokładek. Dzielę się z Wami tym przepisem i wirtualnie ściskam moją Ulubioną Cioteczkę :)

ciasto budyniowe_02CIASTO BUDYNIOWE CIOCI GRAZI

1 kostka masła (250 g)

1 szklanka cukru (ja daję  3/4 szklanki, jest równie słodkie)

5 jajek

2 szklanki mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

4 duże jabłka lub puszka brzoskwiń

1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

1 czubata łyżka kakao

na masę budyniową:

3-4 łyżki cukru

1 opakowania budyniu waniliowego

1/4 kostki masła

 

Jabłka obieramy i kroimy w ósemki, odstawiamy. W dużej misce ucieramy żółtka z cukrem na puszystą masę. Białka ubijamy na pianę w osobnej misce. Do miski z żółtkami dodajemy ekstrakt waniliowy, roztopione i przestudzone masło, następnie przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia. Łączymy wszystkie składniki, na koniec dodajemy pianę.

1/4 masę wlewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, do pozostałej masy dodajemy kakao i mieszamy, aż kakao “wtopi się” w masę. Następnie wylewamy do formy kakaową masę, na niej kładziemy ósemki jabłek lekko dociskając je.

Ciasto pieczemy ok. 45-50 minut w temperaturze 180°C .

Przygotowujemy masę: gotujemy budyń z cukrem i zgodnie z instrukcją na opakowaniu, przy czym dajemy tylko 1/2 mleka (budyń musi być gęsty). Masło pokrojone na kawałki dodajemy do jeszcze gorącego budyniu i łączymy w jednolitą masę, studzimy. Masę wykładamy na ostudzone ciasto. Możemy dodatkowo posypać wierzch ciasta kakao lub startą czekoladą.

Smacznego:)

ciasto budyniowe_03

ciasto budyniowe_04

ciasto budyniowe_05

ciasto budyniowe_06