gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


Leave a comment

Sernik nowojorski na wielkanocny stół

Dziś będzie krótko. Zaserwuję Wam ostatni wpis przed Wielkanocą. Jeśli nadal szukacie przepisu na świąteczny sernik, to być może zainteresuje Was dzisiejsza propozycja. Kremowy, lekki sernik na kruchym spodzie. Pamiętajcie, by wszystkie składniki, których użyjecie do jego przygotowania miały temperaturę pokojową.

Jego sekret tkwi w tym, by nie przesadzić z… miksowaniem składników: odłóż mikser natychmiast, gdy składniki połączą się. Zaś upieczony i zimny sernik włóż na noc do lodówki, nazajutrz podaj na deser po świątecznym obiedzie i czekaj na komplementy gości:)

Sernik nowojorski. Do upieczenia dziś lub jutro. Bo sernik na święta musi być:)

A jeśli nie ten pochodzący z książki The Hummingbird bakery cookbook, to może ten: https://gazdowanie.wordpress.com/2015/03/30/wielkanoc-z-nuta-orientu-czyli-sernik-z-mango/ lub ten: https://gazdowanie.wordpress.com/2016/03/19/sernik-na-wielkanoc-w-kajmakowo-kokosowej-odslonie/ , a może nawet ten: https://gazdowanie.wordpress.com/2016/07/21/sernik-babci-wandy-czyli-jak-karmic-bliskich/

Serników ci u nas dostatek:)

Wesołych Świąt!

SERNIK NOWOJORSKI

/wg przepisu z książki The Hummingbird bakery cookbook, z moimi modyfikacjami/

na spód:

140 g mąki pszennej

1/4 łyżeczki proszku do pieczenia

30 g cukru pudru

50 g niesolonego masła

1 żółtko

na nadzienie:

1 kg twarogu sernikowego

150 g cukru pudru

1 łyżeczka naturalnego ekstraktu z wanilii

4 średnie jajka

 

Przygotowujemy spód: w malakserze umieszczamy mąkę, proszek do pieczenia, cukier, masło. Miksujemy aż całość osiągnie jednolitą, nieco przypominającą piasek konsystencję. Dodajemy żółtko i ponownie miksujemy. Tak przygotowanym ciastem wykładamy spód formy do pieczenia (wysmarowanej masłem i posypanej bułką tartą lub wyłożonej papierem do pieczenia). Spód pieczemy ok. 20 minut w piekarniku nagrzanym do 160ºC. Następnie wyjmujemy formę i studzimy na kratce kuchennej.

Przygotowujemy nadzienie sernikowe: w malakserze umieszczamy twaróg, cukier, ekstrakt wanilii i miksujemy na wolnych obrotach do uzyskania kremowej konsystencji. Cały czas miksując dodajemy po jednym jajku. Miksujemy całość do momentu, gdy składniki połączą się. Następnie przelewamy masę serową na podpieczony spód i umieszczamy formę z sernikiem w drugiej, większej formie do pieczenia wypełnionej gorącą wodą (najlepiej tuż po zagotowaniu w czajniku). Woda powinna sięgać do 2/3 wysokości formy z sernikiem. Sernik pieczemy w 160ºC przez około 60 minut.

Po upieczeniu sernik studzimy na kratce kuchennej, a po całkowitym wystudzeniu wkładamy go do lodówki i chłodzimy przez całą noc.

Smacznego:)

Advertisements


Leave a comment

Budyniowe pyszności, czyli torta della Nonna

Dziwię się sama sobie. Że tak późno zdecydowałam się na wypróbowanie tego przepisu. Uwielbiam piec ciasta, ale dopiero kilka tygodni temu po raz pierwszy upiekłam tzw. ciasto włoskiej babci (bo o nim mowa) według wskazówek z jednej z moich pierwszych książek kulinarnych: White Plate. Słodkie Elizy Mórawskiej.

Domowy budyń, którym jest nadziane to ciasto nie ma sobie równych. Trzeba się najeść na studiach i obozach harcerskich niemałych ilości budyniu z paczki, by po latach docenić smak tego deseru domowej roboty. Słodkie, kruche ciasto okalające cytrynowe nadzienie budyniowe, a na wierzchu słonawe orzeszki piniowe, które nieco przełamują tę niebiańską słodycz. To jest to!

Lubię angażować naszych gości do pomagania mi w kuchni, to sprawia, że czas oczekiwania na posiłek upływa przyjemnie i wesoło, a z efektu kulinarnego mogą być dumni wszyscy. Tak było i tym razem. Zaangażowałam Gabrysię do przygotowania masy budyniowej, a potem niecnie wykorzystałam ją jako modelkę do sesji zdjęciowej. No dobrze, głównie jej dłonie. Gabryś ochoczo i dzielnie asystowała mi podczas zdjęć:)

TORTA DELLA NONNA, CZYLI CIASTO WŁOSKIEJ BABCI

/wg przepisu z książki White Plate. Słodkie Elizy Mórawskiej/

na ciasto:

300 g mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1/4 łyżeczki soli

70 g cukru pudru

150 g miękkiego masła

1 jajko

1 żółtko

1/2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilii

na budyń:

1/2 l mleka (użyłam 2%)

skórka otarta z 1 niewoskowanej cytryny

3 żółtka

70 g drobnego cukru trzcinowego

50 g mąki pszennej

na wierzch:

1 jajko wymieszane z 1 łyżką śmietany 12 lub 18%

garść orzeszków piniowych

 

Przygotowujemy ciasto: w dużej misce łączymy mąkę z proszkiem do pieczenia, solą i cukrem pudrem. Dodajemy miękkie masło, jajko, żółtko, ekstrakt waniliowy i zagniatamy ciasto. Po zagnieceniu będzie delikatnie klejące. Ciasto dzielimy na dwie części: większą wylepiamy formę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia. Spód i brzeg tortownicy wylepiamy do nieco ponad połowę wysokości. Drugi, mniejszy kawałek formujemy w kulę i chowamy na 1/2h do lodówki.

Przygotowujemy budyń: w ronedlku zagotowujemy mleko z otartą skórką cytryny. Odstawiamy. Żółtka ucieramy z cukrem na kogel-mogel. Ucierając, dodajemy stopniowo po łyżce-dwie mąki.Kiedy mąka będzie dobrze rozprowadzona w masie, wlewamy przestudzone mleko. Masę przekładamy do dużego rondla i na średnim ogniu gotujemy gęsty budyń (cały czas mieszając, by nie przypalił się!). budyń początkowo będzie płynny, po ok. kwadransie zacznie gęstnieć. Gdy budyń będzie gotowy, odstawiamy go z ognia i przykrywamy rondel folią aluminiową, by nie wystygł.

Z lodówki wyjmujemy mniejszy kawałek ciasta i rozwałkowujemy go w kształcie okręgu o średnicy nieco większej niż forma do pieczenia.

Formę do pieczenia wyjmujemy z lodówki, przekładamy do niej budyń. Na wierzchu układamy rozwałkowane ciasto, zlepiamy brzegi, wierzch smarujemy rozmąconym jajkiem ze śmietaną i posypujemy orzeszkami pini. Ciasto pieczemy ok. 50 minut w temperaturze 180ºC. Jeżeli w trakcie pieczenia wierzch zacznie się  niebezpiecznie zarumieniać, ciasto przykrywamy folią aluminiową, by nie przypaliło się.

Po upieczeniu ciasto studzimy na kratce kuchennej, a następnie posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego:)


Leave a comment

Ale pasztet! Wegetariański pasztet z fasoli, suszonych pomidorów i natki pietruszki

Nie pytajcie mnie czy potrafię upiec pasztet. Nigdy nie próbowałam, choć za każdym razem, gdy składamy wizytę wujkowi Felkowi po cichutku knuję, by porwać się na taki wytrawny wypiek. Bo wujek Felek jest mistrzem kulinarnym w swym jednoosobowym gospodarstwie domowym. Dziś na emeryturze, od kilku lat wdowiec, przy okazji naszych wizyt raczy nas specjałami domowej roboty i potrafi o tym porywająco opowiadać. O tym, jak robi grzybki w zalewie, jak klei i mrozi pierogi, jakie wychodzą mu ogóreczki kiszone. I wreszcie, jak starannie wybiera składniki do świątecznego pasztetu, a potem kręci przez maszynkę do mięsa i ładuje do foremek, a te wjeżdżają z impetem do piekarnika. I, co mnie wcale nie dziwi, efekt jest znakomity, zajadamy się tym pasztetem biesiadując i rozmawiając przy stole.

Nie upiekłam jak dotąd pasztetu. Nużą mnie te wszystkie czynności związane z przygotowaniem kilku rodzajów mięsa, a potem niekończące się przepuszczanie przez maszynkę… Horror! Poszłam na skróty i upiekłam pasztet wegetariański. Proporcje składników wystarczają na jedną klasyczną blaszkę. Nie licząc namaczania fasoli przez całą noc, a później jej gotowania, cała operacja trwała nieco ponad godzinę. A efekt smaczny i etycznie czysty jak łza.

WEGETARIAŃSKI PASZTET Z FASOLI, SUSZONYCH POMIDORÓW I NATKI PIETRUSZKI

/wg przepisu z magazynu Weranda Country, nr 4 (71)/2017, z moimi niewielkimi modyfikacjami/

2,5 szklanki drobnej białej fasoli

1/2 średniego selera

1 mała pietruszka

2 średnie czerwone cebule

7-8 suszonych pomidorów w zalewie

4 średnie jajka

2 ząbki czosnku

1/2 pęczka natki pietruszki

sól himalajska

pieprz kolorowy świeżo mielony

1 płaska łyżeczka ulubionych ziół, np. oregano, tymianku

olej rzepakowy lub oliwa z oliwek

 

Fasolę przekładamy do garnka, zalewamy świeżą wodą i namaczamy przez całą noc. Następnie gotujemy ją do miękkości.

Pietruszkę i selera ścieramy na tarce o dużym oczku. Czosnek wyciskamy przez wyciskarkę, cebulę drobno siekamy, podsmażamy na oleju/oliwie, następnie dodajemy starte selera i pietruszkę i smażymy 3-4 minuty na średnim ogniu. Następnie do blendera przekładamy 2 szklanki fasoli, dodajemy posmażone warzywa i czosnek, posiekane plasterki pomidorów i posiekaną  natkę. Miksujemy całość na jednolitą masę. Doprawiamy do smaku solą i pieprzem. Dodajemy pozostałą fasolę, wbijamy jajka, mieszamy drewnianą łyżką i przekładamy do formy do pieczenia wyłożonej papierem do pieczenia lub wysmarowanej oliwą i wysypanej bułką tartą.

Pasztet pieczemy około 50 minut w temperaturze 180ºC (termoobieg). Pasztet wyjmujemy z foremki i kroimy, gdy całkowicie ostygnie.

Smacznego:)


Leave a comment

Dla wielbicieli czekolady. Sernik podwójnie czekoladowy

Czy znacie kogoś, kto nie lubi czekolady? Ja nie znam. Już wyznawałam na łamach bloga moją miłość do czekolady, nie tylko mlecznej, ale również gorzkiej, deserowej i z rozmaitymi dodatkami. Choćby z migdałami, płatkami róży lub chilli. Mmmm…

Jeśli kochacie czekoladę, to upieczcie na Wielkanoc czekoladowy sernik. Podwójnie czekoladowy. Na spodzie z pełnoziarnistych ciasteczek z dodatkiem naturalnego kakao. Taki pyszny duet dla wielbicieli serników i czekolady w jednym.

SERNIK PODWÓJNIE CZEKOLADOWY

na masę sernikową:

1 kg twarogu sernikowego (z wiaderka)

150 g cukru pudru

1 łyżeczka ekstraktu z prawdziwej wanilii

4 średnie jajka

100 g gorzkiej czekolady

100 g deserowej czekolady

na spód:

170 g ciasteczek pełnoziarnistych (użyłam Krakusków)

1,5 łyżeczki naturalnego kakao

80 g masła (o temperaturze pokojowej)

 

Przygotowujemy spód sernika: ciasteczka, masło i kakao miksujemy w malakserze na masę o konsystencji piasku. Masą wylepiamy formę do pieczenia wyłożoną papierem do pieczenia i wkładamy na co najmniej 1/2h do lodówki.

Następnie przygotowujemy masę serową: do misy malaksera wkładamy twaróg, cukier puder, ekstrakt waniliowy i zaczynamy miksować. Dodajemy pokruszoną na małe kawałki czekoladę oraz (ciągle miksując) po jednym jajku, aż masa będzie jednolita i aksamitna.

Z lodówki wyciągamy formę ze spodem, przelewamy masę sernikową i wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 170ºC. Sernik pieczemy ok. 50 minut (środek powinien być lekko wilgotny). Przed podaniem sernik najlepiej schłodzić w lodówce przez co najmniej godzinę.

Smacznego:)


Leave a comment

Kolejne wyzwanie mistrza Małeckiego, czyli tarta cytrynowa na kruchym spodzie

DSC_1020

Przy okazji zbliżających się Świąt i planowania wypieków na wielkanocny stół ponownie zajrzałam do łupu za grosz z dyskontu, czyli książki Cukiernia Lidla (pisałam o niej tutaj: https://gazdowanie.wordpress.com/2015/07/06/czekoladowa-rozpusta-czyli-tarta-z-czekolada-mistrza-maleckiego/ ). Moja mała córeczka z trudem zasnęła przy dźwiękach niedawno zamontowanego okapu kuchennego (na szczęście wystarcza jej praca okapu na pierwszym biegu;)), a ja dopadłam laptopa i spieszę do Was z nowym przepisem.

Jestem fanką ciast z dodatkiem cytryny, kojarzą mi się nie tylko z orzeźwiającą świeżością, ale również z budzącą się do życia wiosną. Wypiek z dodatkiem cytryn, to także dobry pomysł na ciasto z okazji Wielkanocy. Jeśli tak, jak ja nie przepadacie za tradycyjnym mazurkiem, ta tarta może Was zainteresować.

Poznajcie zatem tartę cytrynową – kolejny wypiek z serii wyzwanie mistrza Pawła Małeckiego:)

DSC_1009TARTA CYTRYNOWA

/wg książki Przepisy Mistrza Pawła Małeckiego. Cukiernia Lidla/

na kruchy spód:

110 g masła

220 g mąki pszennej tortowej

50 g cukru pudru

2 żółtka

otarta skórka  z 1/2 cytryny

na cytrynowy krem:

3 jajka

50 ml białego wytrawnego wina

100 ml śmietanki UHT 30%

30 g cukru pudru

sok z 1 cytryny

otarta skórka z 1/2 cytryny

30 g miękkiego masła

na bezę:

2 białka

50 ml białego wytrawnego wina

80 g cukru

 

Ze składników na kruchy spód zagniatamy ciasto. Następnie owijamy je w folię spożywczą i umieszczamy w lodówce co najmniej na 1h. Następnie wykładamy nim nasmarowaną masłem żaroodporną formę do pieczenia i pieczemy przez 15 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 170ºC (termoobieg). Po upieczeniu studzimy.

Przygotowujemy krem cytrynowy: do rondelka wlewamy jajka, wino, śmietankę i dodajemy cukier puder. Gotujemy na średnim ogniu, cały czas ubijając rózgą cukierniczą (nie należy dopuścić do zagotowania masy, by nie ścięły się białka). Gdy masa zacznie tężeć, dodajemy sok z cytryny i jeszcze przez chwilę mieszamy masę. Gdy masa zgęstnieje, dodajemy masło, otartą skórkę z cytryny i mieszamy całość. Krem wykładamy na ostudzony kruchy spód i ponownie wstawiamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 150ºC (termoobieg) na około 15 minut.

Przygotowujemy bezę: w misce białka ubijamy mikserem. W rondelku gotujemy wino z cukrem przez ok. 3 minuty od momentu zagotowania. Ubite białka zalewamy gorącym winem z cukrem i ubijamy całość na sztywną pianę. Pianę przekładamy do rękawa cukierniczego i wyciskamy na upieczoną tartę tworząc stożki lub rozetki. Opalamy je następnie palnikiem lub wstawiamy na 2-3 minuty do piekarnika nagrzanego do 210ºC (górna grzałka),by beza się zarumieniła.

Smacznego:)

DSC_1047


Leave a comment

Sernik na Wielkanoc w kajmakowo-kokosowej odsłonie

DSC_0959_01

Idą Święta, a Wielkanoc bez sernika nie wchodzi w grę. Jeśli potrzebujecie sprawdzonego przepisu na sernik, tym razem w wersji bardziej haute-couture, to polecam właśnie ten z dodatkiem kajmaku i kokosa. Pochodzi z książki White plate. Słodkie Elizy Mórawskiej.

Jeśli jednak poszukujecie bardziej egzotycznych smaków, to polecam ten przepis: https://gazdowanie.wordpress.com/2015/03/30/wielkanoc-z-nuta-orientu-czyli-sernik-z-mango/ oraz ten: https://gazdowanie.wordpress.com/2014/09/27/testowanie-przepisow-sernik-tropikalny-z-migdalami/ .

DSC_0961

DSC_0982

SERNIK KAJMAKOWO-KOKOSOWY

/na podstawie książki White plate. Słodkie Elizy Mórawskiej/

Spód:

300 g herbatników

50 g masła stopionego i ostudzonego

1 łyżka cukru trzcinowego

Masa serowa:

800 g sera twarogowego trzykrotnie mielonego (w wiaderku)

180 g cukru trzcinowego (w oryginale 200 g)

2 jajka

30 g mąki ziemniaczanej

Wierzch:

100 g masy kajmakowej (z puszki)

4 łyżki wiórków lub płatków kokosowych

garść wiórków kokosowych

 

Przygotowujemy spód: w robocie kuchennym łączymy pokruszone herbatniki z masłem, wylepiamy nimi spód tortownicy wyłożonej papierem do pieczenia.

Do dużej miski przekładamy ser i cukier, które miksujemy przez ok. 2 minuty, następnie dodajemy po jednym jajku, a na koniec mąkę ziemniaczaną. Masę wylewamy na spód tortownicy i pieczemy w temperaturze 130ºC przez ok. 1,5 h. Gdy środek sernika jest ścięty, ciasto jest upieczone. Studzimy przy wyłączonym piekarniku i uchylonych drzwiczkach.

Przygotowujemy wierzch: masę kajmakową (puszkę) delikatnie podgrzewamy w rondelku wypełnionym wodą, a następnie polewamy nią wystudzony wierzch sernika. Następnie posypujemy płatkami/wiórkami kokosowymi.

Sernik podajemy po całkowitym wystudzeniu.

Smacznego:)

DSC_0974

DSC_0986


Leave a comment

Radosnych Świąt Wielkiej Nocy!

Wielkanoc 2015_01Radości, wytchnienia, spokoju i rodzinnych spotkań w ten świąteczny czas:)

Ajka

Wielkanoc 2015_02

DSC_0928

Wielkanoc 2015_03

DSC_0926

Spring 2014