gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


Leave a comment

Mistrzyni świata w podnoszeniu i ciasto migdałowe z wiśniami i kardamonem

Co robi matka, której dziecko zaczyna przedszkolną przygodę? Po wysłaniu szkraba na godziny adaptacyjne wśród cioć i dzieciarni, zwiększa głośność dzwonka w telefonie i jedzie z duszą na ramieniu na krótkie zakupy. Co chwila sprawdza smartfona, czy nie dzwonią z przedszkola, by odebrać rozhisteryzowaną latorośl.

Robi szybkie zakupy z wyrzutami sumienia, że oto ona przechadza się po galerii handlowej, a jej córka musi sobie radzić w nowym miejscu, wśród nowych twarzy.

Matka wraca do domu i pierwszą czynnością jest odgruzowanie mieszkania: pozbieranie porozrzucanych klocków, pluszaków i skarpet, umycie sterty naczyń po śniadaniu, rozwieszenie prania.

Sprząta, podnosi z podłogi dziesiątki przedmiotów, aż dochodzi do wniosku, że jest niekwestionowaną mistrzynią świata w podnoszeniu z podłogi …zabawek i innych przypadkowych przedmiotów.

Porządkuje mikroświat.

Co chwilę sprawdza smartfona…

Wreszcie matka siada do laptopa i zaczyna pracować. Wróć! Próbuje pracować, skoncentrować się i działać zadaniowo. Do wysłania ma kilka maili, do zrobienia kilka umów, kilka telefonów do wykonania,

Ma większą tremę niż jej córka, której dziś w nocy śnił się …plac zabaw.

Po południu matka odbiera Dziecię i pyta: “Kochanie, jak było dzisiaj w przedszkolu?”

W odpowiedzi słyszy: Dobzie!:)

Dzisiejszy post dedykuję wszystkim zestresowanym Matkom. Znajdźcie tylko dla siebie choć pół godziny w ciągu dnia, wypijcie w spokoju kawę, przejrzyjcie ulubione gazety lub strony i skosztujcie pysznego ciasta. Jesteście tego warte. Bez Was ten świat z pewnością zawaliłby się:)

CIASTO MIGDAŁOWE Z WIŚNIAMI Z DODATKIEM KARDAMONU

/wg przepisy z http://kuchniaagaty.pl/ z moimi modyfikacjami/

120 g miękkiego masła

1 szklanka cukru trzcinowego

4 średnie jajka, o temperaturze pokojowej

1/4 łyżeczki naturalnej esencji migdałowej

1 szklanka mąki pszennej tortowej

1 szklanka mąki migdałowej

szczypta soli

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

3 ziarenka kardamonu, bez skorupek, utarte na pył w moździerzu

2 szklanki wiśni, wydrylowanych

1/2 szklanki płatków migdałowych

 

W dużej misce miksujemy masło z cukrem na puszystą masę. Miksując dodajemy po jednym jajku, następnie dodajemy ekstrakt migdałowy. W osobnej misce mieszamy oba rodzaje mąki, sól, proszek do pieczenia, sodę oczyszczoną i kardamon. Dodajemy po łyżce mieszanki mąki i jeszcze chwilę miksujemy do połączenia składników.

Tak przygotowane ciasto przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia, na wierzchu układamy wiśnie i posypujemy płatkami migdałowymi.

Ciasto pieczemy przez ok. 45 minut w piekarniku nagrzanym do temperatury 180ºC.

Po upieczeniu ciasto studzimy na kratce kuchennej, możemy oprószyć wierzch cukrem pudrem.

Smacznego:)

Advertisements


Leave a comment

Granatem w bakłażana, czyli wegańska pasta z bakłażana i orzechów włoskich

Przyszła pora na dojrzałe w słońcu bakłażany. W mojej kuchni to zgrabne warzywo ląduje zwykle w szakszuce w towarzystwie pomidorów, owczego sera i oczywiście jajek. Bakłażan to również żelazny składnik rattatouille. Od czasu do czasu bakłażan pojawi się w wegetariańskiej paście do chleba. Tak jak w dzisiejszym poście.

Tym razem przedstawiam Wam wariację na temat gruzińskiego badridżani. Do przygotowania tej pasty potrzebnych jest zaledwie kilka składników, a robi się ją szybko i niezwykle prosto. Najlepiej smakuje na kromce świeżego żytniego lub razowego chleba. Zmiksowany bakłażan nie wygląda zbyt apetycznie, ale dodatek w postaci pestek granatu ożywia kompozycję i ratuje estetyczną sytuację;)

Swoją drogą, czy wiecie, że Gruzini podobno potrafią przygotować bakłażana na niemal trzysta sposobów? Jest się od kogo uczyć!

WEGAŃSKA PASTA Z BAKŁAŻANA I ORZECHÓW WŁOSKICH

1 średni bakłażan

1/3 szklanki łuskanych orzechów włoskich

3-4 ząbki czosnku

sól i pieprz do smaku

olej rzepakowy

pestki wydrążone z 1/2 granatu

 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180ºC (termoobieg).

W piekarniku umieszczamy w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym odrobiną olejem bakłażana (przekrojonego na pół, środkiem do góry). Bakłażana pieczemy ok. 30-40 minut, aż będzie miękki. W międzyczasie na suchej patelni prażymy orzechy włoskie.

Bakłażana po upieczeniu wykładamy na kuchenną kratkę, by nieco przestygł. Następnie wydrążamy łyżką miąższ, który wraz z orzechami, czosnkiem i łyżeczką oleju umieszczamy w misie robota kuchennego. Całość blendujemy na jednolitą pastę. Pastę przekładamy do miseczki, podajemy na chlebie, posypujemy pestkami granatu.

Smacznego:)


2 Comments

Smętne spojrzenie mascarpone, czyli pora na ciasto jogurtowo-pomarańczowe

Kiedy otwierając lodówkę smętnie patrzy na Was napoczęte opakowanie serka mascarpone, nie lekceważcie tego. To może znaczyć tylko jedno: mascarpone bezgłośnie krzyczy: Aaa, zrób ze mnie krem do ciasta jogurtowego!!!

Nie zlekceważyłam tego nabiałowego spojrzenia, co oznacza, że uraczę Was krótkim postem i nieskomplikowanym przepisem na jogurtowe ciasto. A mascarpone w połączeniu z pomarańczą nabrało nieco słonecznej opalenizny;)

CIASTO JOGURTOWO POMARAŃCZOWE Z MASCARPONE

2 szklanki mąki pszennej

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 szklanka cukru trzcinowego

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

1/2 szklanki oleju

3/4 szklanki jogurtu greckiego

4 jajka

1 pomarańcza (otarta skórka i sok)

na krem:

3/4 opakowania serka mascarpone (ok. 200 g)

2 łyżki cukru pudru

sok wyciśnięty z 1 pomarańczy

 

W dużej misce miksujemy na puszystą masę jajka i cukier trzcinowy oraz cukier z wanilią. Następnie dodajemy olej i jogurt grecki, ponownie miksujemy. Do masy dodajemy przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i sodą oraz sok pomarańczowy i otartą skórkę. Miksujemy całość (krótko, ok. 1 minuty) i przelewamy do formy wyłożonej papierem do pieczenia.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180ºC, ciasto pieczemy ok. 40-45 minut (do suchego patyczka).

Gdy ciasto się piecze, przygotowujemy krem: mascarpone miksujemy z cukrem pudrem i sokiem pomarańczowym. Krem schładzamy w lodówce.

Gdy ciasto zupełnie ostygnie, przekrawamy je na pół (powstaną 2 równe blaty) i smarujemy “dolny” blat 1/2 kremu, łączymy oba blaty i pozostałym kremem smarujemy wierzch ciasta. Opcjonalnie możemy ozdobić wierzch plasterkami pomarańczy.

Smacznego:)


2 Comments

Jedz sezonowo, czyli pasta primavera

Sezonowe jedzenie ma to do siebie, że nigdy się nie nudzi. Może tylko pod koniec zimy trochę zaczyna doskwierać nam brak świeżych warzyw i owoców. Prowadzenie kuchni zgodnie z cyklem przyrody otwiera przed smakoszami cały wachlarz doznań podniebienia.

Pod koniec długiej, środkowoeuropejskiej zimy niecierpliwie czekamy na nowalijki. Późną wiosną objadamy się pierwszymi  lokalnymi warzywami, a lato to istny raj kulinarnych doznań, bo przecież stragany uginają się od owoców i warzyw dojrzałych w słońcu. To czas, gdy odstawiamy do lamusa cytrusy i pozostałe owoce południowe, które zanim trafią na nasze stoły, sporą część swego krótkiego życia i tak spędzą w dojrzewalniach.

Jesień to obfitość dyniowatych oraz rodzimych śliwek, gruszek i jabłek. To czas szarlotek i wytrawnych tart. A zima w kuchni? No cóż, kojarzy mi się z korzeniowymi, rozgrzewającymi zupami i… warzywami z mrożonek.

Dzisiejsza propozycja to ekspresowe danie wyłącznie na bazie świeżych produktów. Szparagi w tym przepisie możecie zastąpić podwójną porcją groszku, fasolką szparagową lub bobem. Będzie równie pysznie.

PASTA PRIMAVERA CZYLI MAKARON ZE SZPARAGAMI, CUKINIĄ I GROSZKIEM

/porcja dla 4 osób, na podstawie przepisu z Kukbuk rodzina, nr 2/2018/

400 g makronu (użyłam muszelki gnochi/

1 ząbek czosnku

1/2 pęczka zielonych szparagów

60 g groszku

1 średnia cukinia

2 łyżki  oliwy

60 g mascarpone

100 g grana padano lub innego sera typu parmezan

sól i świeżo mielony pieprz kolorowy

 

Czosnek siekamy, cukinię kroimy w cienkie półplasterki, szparagi pozbawiamy zdrewniałych końcówek i tniemy na kawałki. Na patelni rozgrzewamy oliwę, wrzucamy czosnek, cukinię, szparagi i groszek. Podsmażamy na małym ogniu przez ok. 10 minut co jakiś czas mieszając (warzywa powinny pozostać jędrne). Przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy mascarpone i ścieramy połowę grana padano. Mieszamy całość, aż uzyskamy gładki, kremowy sos.

Makaron gotujemy al dente, odcedzamy (pozostawiając ok. 1/3 szklanki wody z gotowania). Makaron wrzucamy do sosu, wlewamy trochę wody z gotowania makaronu. Przekładamy na talerze i posypujemy pozostałym grana padano i świeżo mielonym pieprzem. Podajemy natychmiast.

Smacznego:)


2 Comments

Roboty drogowe i biszkopt z rabarbarem i truskawkami

Siedzę z laptopem na kolanach, łapię wifi (jak gołąb, który notorycznie siedzi na nadajniku na szczycie naszego dachu), trochę pracuję, trochę czytam. Piątek. Drogowcy, po wielu godzinach dyskusji na sesjach rady gminy, wygrali przetarg i rozpoczęli wreszcie remont naszej ulicy. Niebawem sąsiad będzie mógł zdjąć z płotu tabliczkę z ręcznie wypisanym desperackim hasłem Kierowco, wolniej! Kurzysz! Zu śpi w wózku w ogrodzie na tyłach domu, choć dochodzą do nas odgłosy koparki, walca i Bóg wie czego jeszcze.

Do południa Zu zaliczyła obowiązkowy spacer po okolicy i wizytę na ulubionym placu zabaw. Po drodze wstąpiłyśmy do warzywniaka po kolejne truskawkowe zapasy. Upały zelżały, znowu można uruchomić piekarnik i zamiast lodów zjeść do niedzielnej kawy domowe ciasto. Truskawki za chwilę zastąpią inne sezonowe owoce, więc to ostatni moment, by cieszyć się ich smakiem i zapachem.

Co powiecie na nieśmiertelny biszkopt z truskawkami w towarzystwie cierpkiego rabarbaru?

BISZKOPT Z TRUSKAWKAMI I RABARBAREM

4 jajka

200 g cukru

1 łyżeczka cukru z prawdziwą wanilią

250 g mąki pszennej tortowej

1,5 łyżeczki proszku do pieczenia bez fosforanów

4 łyżki oleju

na wierzch:

3 łyżki wody źródlanej

2 szklanki truskawek

1 szklanka rabarbaru

1 łyżeczka cukru

 

Jajka ubijamy z cukrem na puszystą masę. Następnie dodajemy olej i wodę oraz mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia i przesianą przez sito. Ponownie krótko miksujemy i przelewamy ciasto do formy wyłożonej papierem do pieczenia. Truskawki myjemy, odszypułkowujemy i kroimy w plasterki. Rabarbar myjemy, obieramy ze skórki i kroimy na małe kawałki. Rabarbar delikatnie wtykamy do masy, a na wierzchu układamy plasterki truskawek. Wierzch posypujemy łyżeczką cukru.

Biszkopt pieczemy przez 40 minut w temperaturze 180ºC.

Po upieczeniu biszkopt przekładamy na kratkę kuchenną i kroimy po ostudzeniu. Opcjonalnie wierzch możemy dodatkowo posypać cukrem pudrem.

Smacznego:)


Leave a comment

Z cyklu: przepisy dla maluchów, czyli wege zupa ze szparagami, cukinią i bobem

Sezon na szparagi dobiega końca, a na straganach pojawił się wyczekiwany przez nas bób. W drugim roku funkcjonowania naszego podmiejskiego przydomowego warzywnika znowu postawiliśmy na cukinię i natkę pietruszki. Z nowości zagościły buraczki i sałata. Wśród zielonych liści żółcą się cukiniowe kwiaty, które najchętniej usmażyłabym w cieście naleśnikowym albo nadziała ricottą i roladą kozią. Najprościej.  Ale nie mam czasu, by spędzać długie minuty przy wyspie kuchennej.

Stawiam za to na szybkie, jednogarnkowe dania pełne sezonowego dobra. Potrawy, które przygotowują się same, wystarczy wrzucić do garnka składniki, a czas i temperatura dopełnią reszty. Tak jest w przypadku zup.

A zupa dla malucha musi być codziennie, więc wymyślam różne kombinacje. Tym razem na stole wylądował zielony talerz pełen błonnika i witamin. Wywar warzywny, szparagi, cukinia, bób i natka pietruszki. Do tego drobna kasza jęczmienna i mamy pożywną wegetariańską zupkę.

Zrobiła się sama;)

ZUPA ZE SZPARAGAMI, CUKINIĄ I BOBEM

/przepis na 3 małe miseczki/

1/2 l bulionu warzywnego

3 zielone szparagi

1/2 małej cukinii

garść ugotowanego, wyłuskanego bobu

1 łyżka suchej kaszy jęczmiennej (drobnej)

1 łyżka natki pietruszki

1 łyżka oleju rzepakowego

szczypta świeżo mielonego pieprzu

do podania:

1 łyżeczka natki pietruszki

1 łyżeczka jogurtu naturalnego (opcjonalnie)

 

Do gorącego bulionu dodajemy połamane na kawałki (i z usuniętymi drewnianymi końcówkami) szparagi i pokrojoną w półplasterki cukinię oraz kaszę jęczmienną. Gotujemy ok. 15 minut, aż warzywa i kasza staną się miękkie. Zestawiamy zupę z gazu, by nieco ostygła. Następnie wybieramy z zupy 2-3 łyżki szparagów i cukinii, które dzielimy na mniejsze kawałki. Resztę zupy miksujemy z dodatkiem natki pietruszki, oleju rzepakowego i pieprzu. Dorzucamy odłożone kawałki szparagów i cukinii, mieszamy.

Zupę podajemy z dodatkową porcją natki pietruszki i ewentualnie jogurtem naturalnym.

Smacznego:)


2 Comments

Z cyklu: kuchnia góralska. Drożdżowy wieniec z bryndzą i czosnkiem

Niedawno zaczął się redyk. Owce zajadają soczystą trawę na halach, a my raz na jakiś czas zajadamy się oscypkami i bryndzą “importowaną” spod Nowego Targu. W naszej brwinowskiej galerii handlowej usadowił się już jakiś czas temu producent owczo-krowich przysmaków z Pieniążkowic.

Od późnej jesieni do wczesnej wiosny omijaliśmy oscypkowo-kapciowe stoisko szerokim łukiem, bo kto chciałby jeść wymęczone krówskie redykołki udające oscypki jedynie na potrzeby panów spod Warsiawy? Ale wraz z rozpoczęciem redyku wróciła ochota na wędzone sery, które zaczęły mieć w składzie owcze mleko. Co prawda kosztowanie oscypka prawie pół tysiąca kilometrów od bacówki, w której on powstawał przypomina trochę lizanie lodów przez witrynę sklepową, ale jest to jakaś namiastka. I zachęta, by późnym latem wybrać się w Tatry i zjeść oryginalny produkt od bacy Staska, Józka czy Franka z oscypkowego szlaku.

A jeśli oscypki uważacie za przereklamowane, to może spróbujecie innych owczych specjałów? Bryndzy, bundzu czy żentycy?

Dzisiejsza propozycja to trochę taki góralski fusion: wytrawne drożdżowe ciasto z nadzieniem z bryndzy, czosnku i masła. Do jedzenia na ciepło po wyjęciu z piekarnika lub nazajutrz odgrzania w opiekaczu.

Z dobrym jakościowo masłem.

Jako nietypowy zamiennik chleba do kanapek.

Jako przekąska.

Jak sobie wymyślicie, moi ostomili.

WIENIEC DROŻDŻOWY Z BRYNDZĄ I CZOSNKIEM

300 g mąki pszennej

50 g mąki orkiszowej

25 g świeżych drożdży

1 łyżeczka cukru

szczypta soli

170 ml ciepłego mleka 2%

1 jajko

40 g masła, roztopionego

na nadzienie:

250 g bryndzy

3-4 ząbki czosnku, drobno posiekanego

świeżo mielony pieprz

20 g miękkiego masła

 

W dużej misce rozkruszamy drożdże, dodajemy cukier i ciepłe (nie gorące!) mleko. Przykrywamy suchą ściereczką i odstawiamy na kwadrans, by drożdże “ruszyły”. Po tym czasie dodajemy jajko, roztopione masło, sól i przesianą mąkę. Ciasto wyrabiamy w robocie kuchennym lub ręcznie, aż osiągnie zwartą i jednocześnie elastyczną konsystencję. Ciasto przykrywamy ściereczką i odstawiamy na 1h w ciepłe, nieprzewiewne miejsce.

W tym czasie przygotowujemy nadzienie: w miseczce łączymy bryndzę z czosnkiem, doprawiamy do smaku pieprzem.

Gdy ciasto urośnie, przekładamy je na stolnicę i wałkujemy, aby uzyskać niezbyt cienki prostokąt. Na cieście rozsmarowujemy masło oraz bryndzę z czosnkiem. Ciasto zwijamy w dosyć ciasny rulon (dłuższym bokiem) i zlepiamy jego końce. Rulon przekładamy na blachę wyłożoną papierem do pieczenia. Ostrym nożem kroimy rulon na pół, nie przecinając jednego z końców ciasta. Począwszy od nieprzeciętego końca zaczynamy zwijać ciasto w formie warkocza (naprzemiennie, uważając, aby nadzienie znalazło się na wierzchu). Tak upleciony warkocz formujemy w kształcie wieńca (czyli łączymy oba końce ciasta), przykrywamy ściereczką i pozwalamy ciastu urosnąć jeszcze dodatkowy kwadrans.

Wieniec wkładamy do piekarnika nagrzanego do temperatury 180ºC (termoobieg) i pieczemy ok. 20 minut (do zrumienienia wierzchu).

Po upieczeniu studzimy nieco na kratce kuchennej. Najlepiej smakuje tego samego dnia z odrobiną dodatkowej porcji masła i plasterkiem oscypka:)

Smacznego:)