gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


Leave a comment

Ukraińskie smaki #2, czyli medovyk wg Olii Hercules

Poznajcie medovyk (miodownik): ciasto rodem z Ukrainy, które rozpływa się w ustach za sprawą dodanego do ciasta miodu. Orzechy pekan nadają mu nieco egzotycznego sznytu. Miodownik może z powodzeniem wystąpić na rodzinnej imprezie (lub na wielkanocnym stole) w roli tortu. Przekładany masą, oprószony orzechami włoskimi świetnie nadaje się do tej reprezentacyjnej roli.

Czas, by sława miodownika wyszła daleko poza granice rodzimej Ukrainy. Może uda się to za sprawą migrantów zza naszej wschodniej granicy? Póki co promocją tego cuda zajmę się ja. Daję Wam ten przepis na zawsze;)

MIODOWNIK (MEDOVYK)

/wg przepisu z książki Mamushka Olii Hercules, Wydawnictwo Mitchell Beazley, 2015, z moimi modyfikacjami/

na ciasto:

1 kostka masła

2 średnie jajka

160 g cukru pudru trzcinowego

200 ml płynnego miodu

1 łyżeczka sody oczyszczonej

1 łyżeczka białego octu winnego

300 g mąki pszennej

150-200 g orzechów pekan lub orzechów włoskich (i dodatkowo kilka pekanów do dekoracji)

na krem:

500 ml kwaśnej śmietany (użyłam 18%)

100 g cukru pudru

starta skórka i sok z 1/2 cytryny

 

Jajka, masło, cukier i miód mieszamy rózgą w dużej misce umieszczonej w kąpieli wodnej. Gdy masło się rozpuści, zdejmujemy miskę z ognia i miksujemy całość na średnich obrotach do czasu, gdy wszystkie składniki dobrze się połączą. Odstawiamy do ostygnięcia.

Sodę umieszczamy w szklance, dodajemy ocet winny, a gdy się spieni, dodajemy ją do mieszanki maślano-miodowej i miksujemy. Następnie stopniowo dodajemy do niej mąkę i dalej miksujemy.

Tak powstałe ciasto przelewamy do dwóch foremek wyłożonych papierem do pieczenia. Pieczemy ok. 35 minut w temperaturze 180ºC lub do zezłocenia się wierzchu. Upieczonym biszkoptom pozwalamy całkowicie ostygnąć na kratce kuchennej.

W międzyczasie przygotowujemy krem: śmietanę miksujemy w dużej misce, dodajemy cukier, aż krem stanie się puszysty. Pod koniec miksowania dodajemy skórkę i sok z cytryny. Chłodzimy w lodówce przez co najmniej 1/2h.

Ostudzone blaty dzielimy na pół, przekładamy kremem, pozostawiając na wierzch 6-7 łyżek kremu. Na wierzchu rozsmarowujemy pozostały krem, dekorujemy orzechami pekan, a boki pokruszonymi orzechami włoskimi.

Miodownik chłodzimy kilka godzin przed podaniem.

Smacznego:)

Advertisements


Leave a comment

Podmiejscy ogrodnicy, czyli ciasto rabarbarowe z budyniową pianką pod kruszonką

W ogrodzie zakwitł różanecznik, zielenią się liście funkii, a z sosny za płotem lecą szyszki. Te szyszki to młyn na wodę Ozziego. Tylko czeka, aż któryś z domowników rzuci mu szyszunię, by w mig złapać ją w locie. Potem nasz pies kładzie się na trawie i obgryza, obgryza, obgryza… Aż z szyszki zostanie smętny szkielet.

Rodzice pracują w ogrodzie, Zuza biega po trawie ze swoją pierwszą konewką, Ozzy za nią, a ja podlewam to, co zasadziliśmy w naszym pierwszym podmiejskim warzywniku. Tata zbudował go z desek, S. pomalował, przekopał  ziemię, zaś do kobiet w naszym domu należało sadzenie. W ten sposób rosną tam sadzonki cukinii, pod warstwą ziemi zbierają się do wykiełkowania natka pietruszki, jarmuż i buraki. Na tarasie rosną jak co roku zioła i pomidory, które namiętnie uprawia mój Brat, i których sadzonkami obdziela rodzinę od kilku sezonów. Tacy z nas podmiejscy ogrodnicy amatorzy. Może nawet bardziej amatorzy niż ogrodnicy;)

Ale dziś będzie o innym sezonowym przysmaku. O rabarbarze. Jego cierpki, kwaśny smak doskonale pamiętam z dzieciństwa. Obieranie łodyg dziś przywodzi mi na myśl wyciąganie nici dentystycznych. Mieszkaliśmy w Zakopanem, miałam kilka lat, gdy latem Mama gotowała wielki gar kompotu rabarbarowego. Dużo rabarbaru i jeszcze więcej cukru. A dziś piekę drożdżówki z twarogiem i rabarbarem albo ciasto z rabarbarem, budyniową pianką pod kruszonką.

CIASTO RABARBAROWE Z BUDYNIOWĄ PIANKĄ POD KRUSZONKĄ

/na podstawie http://www.moderntasteblog.com z moimi modyfikacjami/

na kruche ciasto:
250 g mąki
100 g zimnego masła
3 łyżki cukru pudru
szczypta soli
4 żółtka
1 łyżka zimnego mleka

na piankę waniliową:
4 białka
180 g cukru trzcinowego
2 budynie waniliowe bez cukru (70 g)
½ szklanki oleju roślinnego
1/2 opakowania cukru z prawdziwą wanilią lub 1 łyżeczka naturalnego ekstraktu waniliowego

na kruszonkę:
80 g mąki
50 g cukru
30 g płatków owsianych
15 g posiekanych orzechów pekan

15 g posiekanych orzechów włoskich
100 g zimnego masła

na nadzienie:
ok. 1/2 kg rabarbaru (waga przed obraniem)

 

Przygotowujemy kruche ciasto: mąkę łączymy z cukrem i solą. Dodajemy zimne masło i miksujemy za pomocą robota kuchennego lub ręcznie siekając nożem do połączenia się masła z mąką. Dodajemy żółtka i mleko i wyrabiamy ciasto. Owijamy folią spożywczą i wkładamy do lodówki na co najmniej 1/2h.

Rabarbar myjemy, obieramy ze skórki i kroimy na 2-3 cm kawałki.

Z podanych składników wyrabiamy kruszonkę.

Nagrzewamy piekarnik do 180ºC. Żaroodporną formę wykładamy papierem do pieczenia. Wyjmujemy schłodzone ciasto, rozwałkowujemy je i wykładamy dno formy.

Przygotowujemy piankę budyniową: białka ubijamy na sztywną pianę. Pod koniec ubijania powoli wsypujemy cukier i dalej ubijamy, aż się rozpuści. Wsypujemy budynie i miksujemy na wolnych obrotach. Kiedy dobrze połączą się z pianą wlewamy olej i miksujemy jeszcze przez chwilę.

Na kruchy spód wylewamy piankę waniliową. Rozkładamy równomiernie kawałki rabarbaru, na wierzch wysypujemy kruszonkę. Pieczemy w 180ºC przez 35-40 minut. Po upieczeniu ciasto wyjmujemy na kratkę kuchenną, by ostygło.

Smacznego:)