gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności


Leave a comment

Słodkie bez glutenu. Muffiny dyniowo-kokosowe

dsc_0143

W mojej zamrażarce leżą dwa pojemniki z musem z pieczonej dyni. Poprawka: leżały, bo jeden właśnie wykorzystałam. Upiekłam łatwe i pyszne muffiny. Jesień w naszej kuchni minęła między innymi pod znakiem dyni, głównie Hokkaido i piżmowej. Upiekłam kilka dyniowych blach, po czym zmiksowałam je, by część zużyć od razu, a część zamrozić.

Tym sposobem na naszym stole w ostatnich miesiącach gościła wegetariańska lazania z musem dyniowymi szpinakiem (przepis tutaj: https://gazdowanie.wordpress.com/2014/10/27/sezon-na-dynie-lasagne-z-musem-dyniowym-szpinakiem-pieczarkami-i-ricotta/), rotolo wg Jamiego Olivera (https://gazdowanie.wordpress.com/2015/09/29/rotolo-z-dynia-i-szpinakiem-wedlug-przepisu-sprytnego-jamiego/), czy genialne ciasto dyniowo-kokosowe (o, tu: https://gazdowanie.wordpress.com/2016/11/24/lapidarnie-bezglutenowe-ciasto-dyniowo-kokosowe-z-czekolada/).

Czy wspominałam już o tym, że dynia jest bardzo zdrowa? Jeśli nie, to posłuchajcie odrobinę o jej właściwościach zdrowotnych.

Dynia jest niskokaloryczna i lekkostrawna. Ma więcej niż marchew betakarotenu, zawiera też witaminę A i E oraz luteinę i zeaksantynę, a wszystkie one mają dobroczynny wpływ na nasz wzrok. Związki zawarte w dyni wspomagają trawienie i perystaltykę jelit, co mówiąc w dużym skrócie przyczynia się do ochrony przed rakiem jelita.

Jedzmy dynię na zdrowie.

P.S. Dynia to twardzielka. Nawet po ugotowaniu i upieczeniu nie traci swoich cennych właściwości:)

dsc_0138

MUFFINY DYNIOWO-KOKOSOWE

na podstawie Kwestiasmaku.com z moimi modyfikacjami

/porcja na 12 mufinów/

1,5 szklanki musu z pieczonej dyni
5 łyżek miodu
1 jajko
6 łyżek roztopionego masła lub oleju kokosowego
1,5 szklanki mąki ryżowej

1 łyżka gorzkiego kakao
4 łyżki wiórków kokosowych
kilka łuskanych orzechów włoskich
3/4 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
1 łyżeczka przyprawy korzennej do pierników

 

Przygotowujemy mokre składniki: w misce mieszamy mus z dyni z miodem, jajkiem i masłem, do połączenia składników.

W drugiej misce mieszamy suche składniki: mąkę ryżową, kakao, wiórki kokosowe i posiekane orzechy. Dodajemy proszek do pieczenia, sodę, przyprawę korzenną i dokładnie mieszamy.

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 175°C.

Do miski z suchymi składnikami dodajemy mokre składniki, delikatnie mieszamy całość łyżką do połączenia składników (krótko). Ciasto nakładamy do papilotek i pieczemy przez ok. 20 minut w temperaturze 175ºC.

Smacznego:)

dsc_0136

dsc_0132

dsc_0157

Advertisements


4 Comments

O tym, jak pachnie nowe życie i o prostych kulinarnych tęsknotach. A na deser łatwe muffiny bananowo-cynamonowe

muffiny_banan-cynamon_01

Od ponad tygodnia mój rytm dnia i nocy reguluje mały skarb, który waży 3,5 kg i ma 53 cm wzrostu. Powoli aklimatyzujemy się w domu, poznajemy się i przyzwyczajamy do siebie i do codziennych rytuałów. W wieku mojej małej córeczki nie są to zbyt skomplikowane rytuały. Spanie, jedzenie, robienie kupki, znowu spanie, jedzenie i tak w kółko. Mała jest cudowna i krucha. Mogłabym godzinami wpatrywać się w nią, bo miny i grymasy, które robi są jedyne w swoim rodzaju. I jeszcze te małe stópki, na punkcie których można dostać bzika;)

Zapach noworodka to jeden z najcudowniejszych zapachów, jakie można sobie wyobrazić. To zapach delikatnej skóry, zapach mleka, czasem z nutą najdelikatniejszego płynu do prania niemowlęcych ubrań. Niektórym może się wydawać dziwne to, co za chwilę napiszę, ale szukam porównań i odnajduję je w tym, co jest mi dobrze znane. Noworodek pachnie podobnie jak… kilkutygodniowe szczenię oddzielone od suki. Pachnie nowym, nieskazitelnym życiem…

DSC_5058

DSC_5078Po kilkunastu dniach milczenia wracam do prowadzenia bloga. Szczęśliwie w ostatnim trymestrze ciąży trochę gotowałam i fotografowałam wypróbowując nowe przepisy. Jest zatem materiał na kilka kolejnych wpisów.

Po porodzie, w szpitalu będąc na przymusowej lekkostrawnej diecie, marzyłam o domowym jedzeniu. O razowym chlebie (zamiast kleiku bez smaku i pszennej do bólu weki), twarogu z Głuchowa z miodem rzepakowym (zamiast paskudnej szynki wieprzowej) i hummusie (zamiast kawałeczka masła i liścia sałaty dodawanych do śniadania i kolacji).

Po przyjeździe z Małą do domu nie minęły 3 dni i zrobiłam upragniony hummus, upiekłam rybę w ziołach i ugotowałam zdrową zupę. Z rozpędu nastawiłam domowy jogurt i rozsiałam kiełki na kanapki. Tęsknoty zostały zażegnane, a ja… poczułam się bardzo zmęczona;)

Dziś wygrzebałam z katalogu “Food photography” zdjęcia muffinów bananowo-cynamonowych z dodatkiem maślanki. Przepis na nie jest dziecinnie prosty i pochodzi z książki The Hummingbird bakery cookbook, którą dostałam w zeszłym roku od mojej przyjaciółki Kamili. Ich przygotowanie nie wymaga zbyt dużo czasu i zaangażowania. Można je upiec między jednym a drugim karmieniem na żądanie. Coś w sam raz dla kobiety w połogu;)

muffiny_banan-cynamon_02

MUFFINY BANANOWO-CYNAMONOWE

/wg przepisu z książki The Hummingbird bakery cookbook/

350 g mąki pszennej

3/4 łyżeczki soli

1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

2 łyżeczki mielonego cynamonu plus ekstra do posypania muffinów po upieczeniu

130 g drobnego cukru (w oryginale 160 g)

375 ml maślanki

1 jajko

1/2 łyżeczki ekstraktu z prawdziwej wanilli

70 g masła, roztopionego

400 g bardzo dojrzałych bananów, pokrojonych na małe kawałki

 

Nagrzewamy piekarnik do 170ºC.

W dużej misce umieszczamy przesianą mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i cynamon. Mieszamy.

Do drugiej miski przelewamy maślankę, dodajemy jajko, ekstrakt waniliowy i miksujemy na jednolitą masę. Powoli dodajemy do niej sypkie składniki. Następnie wlewamy masło, a na koniec dodajemy banany.

Tak przygotowane ciasto przelewamy do foremek na muffinki (do 2/3 wysokości), oprószamy odrobiną cukru i cynamonu. Muffiny pieczemy przez ok. 20-25 minut w temperaturze 170ºC.

Smacznego:)

muffiny_banan-cynamon_03

muffiny_banan-cynamon_04

muffiny_banan-cynamon_05


2 Comments

Jesienne słodkości, czyli łatwe i pyszne muffiny ze śliwkami, migdałami i czekoladą

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_01

Na rynku mamy wysyp śliwek. Dla wielbicieli tych owoców to prawdziwy raj. Najpierw pojawiły się takie gatunki jak Mieszaniec i Prezydent, potem Stanley, Dąbrowiecka, a teraz na straganach i sklepowych półkach zaczyna królować stara dobra Węgierka.

Mając w zasięgu ręki takie owoce, grzechem byłoby ich nie wykorzystać w kuchni w wersji przetworzonej. Jako, że nie palę się specjalnie do robienia przetworów na zimę, to postanowiłam upiec coś nieskomplikowanego z rzeczonymi śliwkami w roli głównej. Co jest najprostsze? Oczywiście muffiny. Kilkanaście składników, kilkaset obrotów miksera i kilka ruchów ręką i mamy ekspresowy, pyszny słodki wypiek.

Zapraszam na jesienne muffiny pełne pyszności: śliwek, czekolady, migdałów, cynamonu i imbiru.

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_03

MUFFINY ZE ŚLIWKAMI, MIGDAŁAMI I CZEKOLADĄ

suche składniki:

200 g mąki pszennej

60 g cukru trzcinowego

3/4 szklanki migdałów drobno zmielonych

1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

1 łyżeczka cynamonu

1/2 łyżeczki imbiru

szczypta soli

mokre składniki:

130 ml mleka

200 ml oleju słonecznikowego

1 jajko

dodatki:

1/4 tabliczki gorzkiej czekolady

1/4 tabliczki białej czekolady

4-5 śliwek wypestkowanych i pokrojonych na małe kawałki

 

Piekarnik nagrzewamy do temperatury 180ºC. W dużej misce mieszamy suche składniki, następnie dodajemy mokre, a na końcu dodatki. Łączymy (krótko!) całość i przekładamy do papierowych papilotek lub silikonowej formy do 3/4 wysokości.

Muffiny wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok. 20-25 minut (do tzw. suchego patyczka). Po ostudzeniu posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego:)

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_04

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_05

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_06

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_07

muffiny_sliwki_czekolada_migdaly_08