gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności

2,3 kg szczęścia

6 Comments


Ozzy_150707_01Cześć, jestem Ozzy.

Skończyłem właśnie 8 tygodni, a w zeszły czwartek zostałem adoptowany i zamieszkałem z moją nową rodziną w domu z ogrodem. Jest tam pełno zakamarków w sam raz dla takiego ciekawskiego malca, jak ja.

Ludzie mówią, że jestem owocem miłości jamnikowatej małej suczki i rasowego jack russel terriera. Takie geny potwierdzałyby moją niespożytą energię, tysiąc pomysłów na minutę, szczekliwość, zadziorność i upodobanie do grzebania w ziemi (to ostatnie mam po mamusi). Aczkolwiek moja nowa rodzina zastanawia się co ze mnie wyrośnie…

Póki co, poznaję każdy kąt, obwąchuję każdy kwiatek, łapię pająki (gdy moja pani na chwilę straci mnie z oczu), gryzę dywany i kostki u nóg członków mojej nowej rodziny. Podobno bywam nieznośny. Ba, moja pani mawia, że bywam strasznym zakapiorem, ale i tak czuję się kochany.

Ważę dopiero 2,3 kg, więc noszą mnie na rękach, przytulają i czule szepczą do moich klapniętych uszu. Mówią, że straszna ze mnie pociecha. Nauczyłem się już jednej sztuczki: na rozkaz daję głos. A w nagrodę dostaję kawałek skórki od chleba lub sucharka.

Kilka dni temu miałem profesjonalną sesję zdjęciową w plenerze, dzięki czemu możecie mnie lepiej poznać.

Prawda, że straszny ze mnie słodziak?:)

Ozzy_150707_02Ozzy_150707_03Ozzy_150707_04Ozzy_150707_05Ozzy_150707_06Ozzy_150707_07Ozzy_150707_08Ozzy_150707_09Ozzy_150707_010Ozzy_150707_011Ozzy_150707_012

Advertisements

Author: Ajka

Miłośniczka fotografii, gotowania i Tatr. Mama małej Zuzki. Ma słabość do psów, wanilii i T-shirtów w paski. Zakopianka, która po latach pomieszkiwania w Warszawie osiadła 20 km od stolicy. Ostatnio lubi patrzeć na świat niemal wyłącznie przez 50-kę Nikkora. To, co ją odstresowuje, to m.in. gotowanie, pieczenie i obserwowanie reakcji bliskich, na których testuje swoje kulinarne poczynania.

6 thoughts on “2,3 kg szczęścia

  1. piekny piesek…napewno bedzie sczesliwy w waszym domu

  2. Przepiękny szczeniaczek. Przypomina mi mojego Dextera. Jak do nas trafił też miał 8 tygodni i był małą kuleczką. Teraz będzie miał 4 miesiące i wyrósło z niego niezle ziółko. Ale i tak bardzo go kochamy :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s