gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności

Pan “Dzień dobry” i piernik przekładany masą śliwkową

Leave a comment


DSC_0142

Idą Święta, nie ma na to rady ;)

Czas więc na wpis tematyczny, który już obiecałam kilku osobom. Dzisiaj rzecz o korzennym pierniku przekładanym śliwkami z rumem. Ten piernik jest świątecznym ciastem niezwykle łatwym w wykonaniu. Wystarczy mieć pod ręką dobrej jakości produkty, trochę czasu i zwykły ręczny mikser.

Ale to tylko połowa sukcesu.

Musicie mieć również sporą garść suszonych śliwek, kilka goździków i flaszeczkę rumu.

DSC_0150

Rzeczony piernik przeszedł fazę testów i spróbowało go kilka osób zanim pojawił się dziś na blogu. Ale od początku: mamy na osiedlu maleńki sklepik, którego właścicielem jest bardzo miły Pan, zresztą mieszkający tuż obok. Sklepik działa od niedawna, na frontowej szybie ma reklamę z kogutem i napis “Dzień dobry”. Stąd Pan właściciel, jednocześnie stający za ladą popołudniami, został przeze mnie i przez S. nazwany…”Panem Dzień Dobry”.

I tak Pan Dzień Dobry, który uwielbia częstować swoich klientów nowymi produktami, które dopiero co sprowadził do sklepu, ostatnio poczęstował mnie suszonymi śliwkami wędzonymi w dymie. Śliwki prosto od sprzedawcy, który ponoć przyjechał z nimi z samiuśkiego Podhala. Dostałam kilkanaście sztuk do spróbowania i z miejsca oznajmiłam, że upiekę piernik, przełożę go śliwkową masą i przyniosę do skosztowania.

Jak obiecałam, tak też uczyniłam. Piernik powstał na bazie przepisu z bloga http://www.kuchniaagaty.pl. Przełożyłam ciasto śliwkami osmaganymi dymem, które uprzednio moczyły się w rumie, a następnie ugotowałam je z goździkami i zmiksowałam.

Piernik zaniosłam do pracy, gdzie mój zespół projektowy przeprowadził badanie ewaluacyjne ex-post (sic!) :) Efekt? Smakował, lecz nie rzucił na kolana. Finansiści stwierdzili, że jest OK (zwłaszcza K., który jest fanem słodyczy;)), A. i O. subtelnie zwróciły uwagę, że “czuć wędzone śliwki”.

Ja sama nie byłam zachwycona z efektów pieczenia. Również Pan Dzień Dobry, którego odwiedziłam po kilku dniach od wręczenia mu piernikowego zawiniątka szczerze oznajmił, że “ciasto bardzo dobre, ale… smak zabiła wędzonka”…

DSC_0151

Posypałam więc głowę popiołem i zabrałam się do roboty.

Zamiast miodu o lekko skrystalizowanej konsystencji, dodałam miód płynny. Zmniejszyłam ilość kakao i cukru, dodałam utłuczony kardamon. I last but not least, użyłam śliwek suszonych, lecz nie wędzonych:) Efekt? Piernik udał się znakomicie i pachniał piernikowo, bez dominującej woni wędzonki. Niestety nie zostało ani kawałeczka, którym mogłabym się zrehabilitować przed moim zespołem i Panem Dzień Dobry :)

Dziś z dumą prezentuję Wam przepis na świąteczny piernik, który przeszedł z sukcesem fazę wymagających testów. Teraz i Wy możecie nim oczarować rodzinę przy bożonarodzeniowym stole:)

DSC_0155

PIERNIK Z MASĄ ŚLIWKOWO-RUMOWĄ

2 i 1/2 szklanki mąki pszennej

1 i 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej

1/2 łyżeczki soli

1 i 1/2 łyżeczki cynamonu

1 łyżeczka imbiru mielonego

1/2 łyżeczki mielonego kardamonu

1/2 łyżeczki kakao

2 jajka

5 łyżek cukru trzcinowego

1 szklanka oleju

1 szklanka płynnego miodu

3/4 szklanki wrzątku

na masę śliwkowo-rumową:

200 g suszonych śliwek

100 ml rumu

3 goździki

 

W misce mieszamy wszystkie suche składniki (oprócz cukru).

W drugiej misce umieszczamy olej, miód, jajka i cukier. Miksujemy je, dodając na zmianę po trochu suche produkty oraz wrzątek.

Zmiksowane ciasto wlewamy do formy wyłożonej papierem dopieczenia. Pieczemy w temp. 180ºC, ok. 45-50 minut. Ciasto studzimy na kratce kuchennej.

Gdy piernik studzi się, przygotowujemy masę śliwkowo-rumową: śliwki kroimy w paseczki, zalewamy rumem, odstawiamy na ok. 1h. Następnie przekładamy śliwki wraz z rumem do rondelka, dolewamy ¼ szklanki wody, wrzucamy goździki i gotujemy na bardzo małym ogniu, aż śliwki będą zupełnie miękkie. Miksujemy je na gładką masę. Piernik kroimy wzdłuż na pół i smarujemy dolną część ciasta masą śliwkową, następnie łączymy z górną częścią ciasta. Przed podaniem wierzch piernika posypujemy cukrem pudrem.

Smacznego:)

DSC_0166

DSC_0176

DSC_0158

DSC_0171

 

Advertisements

Author: Ajka

Miłośniczka fotografii, gotowania i Tatr. Mama małej Zuzki. Ma słabość do psów, wanilii i T-shirtów w paski. Zakopianka, która po latach pomieszkiwania w Warszawie osiadła 20 km od stolicy. Ostatnio lubi patrzeć na świat niemal wyłącznie przez 50-kę Nikkora. To, co ją odstresowuje, to m.in. gotowanie, pieczenie i obserwowanie reakcji bliskich, na których testuje swoje kulinarne poczynania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s