gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności

Mamine placki z jabłkami

Leave a comment


DSC_0229

Nadal mamy fazę na jabłka. Niepryskane, ekologiczne antonówki z własnej jabłoni to w dzisiejszych postindustrialnych czasach prawdziwy rarytas. Gdy zjeżdżamy na weekend do B., prosimy moją Mamę, aby przygotowała na sobotni obiad placki z jabłkami. Sobotnie kucharzenie to Jej domena, w niedzielę to ja tłukę garami po rodzicielskiej kuchni:) Mama nie daje się zbyt długo prosić i po dostarczeniu antonówek, z gracją zabiera się do przygotowywania ciasta na jabłkowe placki. Ostatnio wzbogaciła ingrediencje swojego autorskiego przepisu jogurtem naturalnym. Dzięki tej modyfikacji placki są jeszcze bardziej delikatne i, co tu dużo mówić, jeszcze smaczniejsze.

Dziś zgodziła się zdradzić Wam na łamach bloga ten pyszny przepis. Mama smaży,  ja fotografuję, panowie konsumują. Zapraszam:)

DSC_0218

DSC_0216

PLACKI Z JABŁKAMI MOJEJ MAMY

/dla 4-5 głodnych osób/

8 antonówek

2 jajka

ok. 1 szklanki mąki

1 łyżeczka proszku do pieczenia

1 opakowanie cukru z prawdziwą wanilią

1 duży jogurt naturalny

1/2 szklanki mleka

2 łyżki cukru

szczypta soli

olej ryżowy do smażenia

 

Jajka roztrzepujemy trzepaczką z proszkiem do pieczenia, oba rodzajami cukru i szczyptą soli. Następnie dodajemy mleko, jogurt i ponownie mieszamy trzepaczką. Następnie dodajemy mąkę i rozcieramy masę, by była gładka, bez grudek. Do masy dodajemy starte na tarce o dużych oczkach jabłka, mieszamy całość do uzyskania gładkiej, kleistej masy.

Placki smażymy na rozgrzanej patelni z dodatkiem kilku kropel oleju ryżowego, po ok. 1-1,5 minuty z każdej strony.

Przed podaniem odsączamy placuszki z nadmiaru tłuszczu na papierowym ręczniku.

Placki podajemy sauté lub z odrobiną cukru pudru.

Smacznego:)

 

DSC_0189

DSC_0201

DSC_0240

DSC_0206

DSC_0235

DSC_0193

DSC_0224

DSC_0213

DSC_0223

Advertisements

Author: Ajka

Miłośniczka fotografii, gotowania i Tatr. Mama małej Zuzki. Ma słabość do psów, wanilii i T-shirtów w paski. Zakopianka, która po latach pomieszkiwania w Warszawie osiadła 20 km od stolicy. Ostatnio lubi patrzeć na świat niemal wyłącznie przez 50-kę Nikkora. To, co ją odstresowuje, to m.in. gotowanie, pieczenie i obserwowanie reakcji bliskich, na których testuje swoje kulinarne poczynania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s