gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności

A na deser… tiramisu

Leave a comment


DSC_0095

Dziś rano nasz ogród odwiedziła para skrzydlatych złodziei, którzy w najlepsze wyjedli dojrzałe w upalnym, mazowieckim słońcu borówki. Dwa kosy – hultaje i huncwoty (jak mawiała moja zakopiańska ciotka) – pozbawiły nas owoców do porannego musli.  Po tym incydencie, mój Tata wyszperał, nie wiadomo skąd, plastikową siatkę, którą ogrodził krzaczki, by kolejna wizyta państwa kosów nie skończyła się borówkową wyżerką;)

Na szczęście poranni goście z pomarańczowymi dziobami łaskawie zostawili nam trochę borówek na przygotowanie deseru. Zapraszam więc na tiramisu.

DSC_0073

DSC_0085

TIRAMISU

250 g serka mascarpone

2 jajka

25 ml amaretto

3 kopiaste łyżeczki kawy mielonej

3 łyżeczki cukru trzcinowego

1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego lub 1/2 łyżeczki cukru z prawdziwą wanilią

szczypta soli (do białek)

paczka biszkoptów

kakao gorzkie do posypania wierzchu

 

Kawę zaparzamy w 1/2 l wody, dodajemy łyżeczkę cukru i odstawiamy do ostudzenia.

Jajka należy dokładnie sparzyć, do dwóch misek wrzucamy osobno żółtka i białka. Białka ubijamy mikserem na sztywną pianę ze szczyptą soli. Żółtka ubijamy z resztą cukru i ekstraktem wanilii do konsystencji kogla-mogla. Miksując dodajemy po trochu mascarpone i amaretto. Do masy z żółtek dodajemy pianę z białek i całość delikatnie mieszamy do połączenia składników (nie miksujemy). W miseczkach układamy warstwami: namoczone w kawie biszkopty, na nich warstwę masy, ponownie namoczone biszkopty, itd. Ostatnią warstwę powinna stanowić masa, którą posypujemy kakao. Tiramisu chłodzimy w lodówce co najmniej na 3 godziny przed podaniem.

Klasyczne tiramisu jest bez dodatku owoców, ja jednak udekorowałam je borówkami amerykańskimi. W tej roli świetnie sprawdzą się również maliny.

Smacznego:)

 

DSC_0067

DSC_0091

Przepis pochodzi z książki “White Plate. Słodkie” autorstwa Elizy Mórawskiej vel Liski. Tiramisu przygotowałam z połowy składników podanych w przepisie: wystarcza na sześć porcji. Na wierzchu każdej miseczki z tym boskim deserem ułożyłam “uratowane” borówki:)

DSC_0070

DSC_0078

DSC_0059

DSC_0064

DSC_0061

DSC_0082

Advertisements

Author: Ajka

Miłośniczka fotografii, gotowania i Tatr. Mama małej Zuzki. Ma słabość do psów, wanilii i T-shirtów w paski. Zakopianka, która po latach pomieszkiwania w Warszawie osiadła 20 km od stolicy. Ostatnio lubi patrzeć na świat niemal wyłącznie przez 50-kę Nikkora. To, co ją odstresowuje, to m.in. gotowanie, pieczenie i obserwowanie reakcji bliskich, na których testuje swoje kulinarne poczynania.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s