gazdowanie

Kuchnia, fotografia i okruchy codzienności

Kipi kasza! Pęczak i spółka

2 Comments


Uwielbiam kasze. Być może jest w tym trochę działania podświadomości, która mówi mi “jedz kasze, bo są bardzo zdrowe”, ale co tam, bardzo lubię i już! Do wymyślenia tego dania zainspirowała mnie swego czasu wizyta w moim rodzinnym mieście, w jadłodajni “Dobra kasza” na Krupówkach. Był luty 2013 r., ferie w pełni, tłumy ceprów na najsłynniejszej ulicy pod Tatrami i niemiłosierny tłok w tzw. karczmach, które wyrastają jak grzyby po deszczu. A w tych karczmach – niestety – menu niemal wszędzie identyczne. Zmęczeni, z lekkimi zakwasami w nogach i przede wszystkim głodni. Ileż można na urlopie żywić się pizzą, filetami z kurczaka, frytkami, plackami po zbójnicku (w centralnej Polsce zwanymi plackami po węgiersku:)), a nawet kwaśnicą? Klamka zapadła: szybkie zerknięcie na stronę Gastronauci i już wiedzieliśmy, gdzie zjemy obiado-kolację. Nasz wybór padł na “Dobrą kaszę”: restaurację/jadłodajnię, która rozgościła się w progach słynnej willi “Poraj” (której notabene w pierwotnym kształcie trochę żal, bo to przecież kawał zakopiańskiej historii…). A tam w jadłospisie królują kasze: od jaglanej przez perłową po gryczaną. W różnych konfiguracjach: jarsko, z jajkiem, z mięsem, warzywami, z imbirem, boczkiem i śliwkami… Podane prosto z pieca, na fikuśnej drewnianej tacy, z dwoma rodzajami surówek, obowiązkowo z sosem czosnkowym. No i zakochałam się w jednogarnkowych daniach z pieca z kaszą w roli głównej.

Dzisiejszy pęczak z indykiem to moja wariacja na temat tego, co jadłam wówczas na Krupówkach. Oryginał był z kaszą jęczmienną, pieczoną dynią i indykiem. Moja propozycja to pęczak, indyk, oliwki, karmelizowana cebulka, suszone pomidory… Zresztą, sami zobaczcie i skosztujcie:)

 

DSC_0049

PĘCZAK ZAPIEKANY Z INDYKIEM, OLIWKAMI I CEBULKĄ

/porcja dla 4 osób/

350 g kaszy pęczak

1/2 średniej piersi z indyka

2 średnie cebule

1 szalotka

2 ząbki czosnku

garść oliwek

kilka suszonych pomidorów

oliwa z oliwek

 

Indyka myjemy, osuszamy, sprawiamy, kroimy na niewielkie kawałki i umieszczamy w żaroodpornym naczyniu wysmarowanym oliwą. Pieczemy przez ok. 15 minut w piekarniku nagrzanym do 220°C.

W międzyczasie gotujemy pęczak wg przepisu na opakowaniu. Cebulę i szalotkę kroimy w piórka, czosnek drobno siekamy, a następnie smażymy je na złoto. Oliwki i suszone pomidory kroimy na kawałki.

Gdy indyk będzie gotowy, dodajemy do niego wszystkie ww. składniki. Wszystko dokładnie mieszamy w naczyniu żaroodpornym, obficie skrapiamy oliwą i pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180°C przez 12-15 minut.

Tak przyrządzone danie najlepiej smakuje z sosem czosnkowym domowej roboty. Bazą jest jogurt, do którego (wg własnego uznania) dodajemy rozgnieciony czosnek i odrobinę majonezu oraz przyprawiamy do smaku pieprzem i solą.

Smacznego:)

DSC_0053

 

DSC_0040

DSC_0055

DSC_0060

 

DSC_0056

DSC_0046

Obraz 082-2

Advertisements

Author: Ajka

Miłośniczka fotografii, gotowania i Tatr. Mama małej Zuzki. Ma słabość do psów, wanilii i T-shirtów w paski. Zakopianka, która po latach pomieszkiwania w Warszawie osiadła 20 km od stolicy. Ostatnio lubi patrzeć na świat niemal wyłącznie przez 50-kę Nikkora. To, co ją odstresowuje, to m.in. gotowanie, pieczenie i obserwowanie reakcji bliskich, na których testuje swoje kulinarne poczynania.

2 thoughts on “Kipi kasza! Pęczak i spółka

  1. Dobre zdjęcia :)

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s